I oto wlasnie chodzi... jesli chodzi o zawody to podobal mi sie program z nowego sacza - codziennie inna klasa

elektryki maja spokoj od spalinowcow i spalinowcy od elektrykow... a pozatym nie trzeba jechac 2x w to samo miejsce po np. 500 km z odstepem meidzy zaowodami 5 dni

Ja juz mialem chwile zwatpienia i chcialem mugean sprzedac, ale widze ze chyba go zosstawie

a co do off-roadow - jakos tak wyszlo ze troche osob sie obudzilo i zaczelo jezdzic w terenie... i torche osob kupilo sobie IC-8T

normalnie co zawdy to sa 2 grupy

mnie w sumie tez wzielo...
A co do AMB - nie moge napsiac, ze niechcialbym zeby bylo nowe... mialem juz spokoj z pchelka itp

a pozatym po zakupie nowego mogloby ono spokojnie sluzyc przez kolejne 15 lat... problem z tym AMB co ejst minie dopiero jak bedzie nowe, bo to moze zawiesc... co by sie np. stalo, jakby przestalo dzialac na samym koncu finalu np. IC-8? zawodnicy museliby poniesc dodatkowe koszty tupu- nastepny kompelt kol na powtorke finalu i litr paliwa... podbnie bylo na finale IC-8T - kolo 11 min wyscig musial zostac przerwany...a zostalo juz tylko 9 min do konca

Wtedy prowadzilby Artur, jakby liczyla jego pchalka

pozniej 2 Arek G. i 3 Krzysiek T.... a w powtorce wyscigu padlo Arkowi serwo i stracil miejsce na ktore mial sznase... wiem ze to przypadek, ale jednak.
Moim zdaniem to jest najlepszy moment, zeby cos z tym zrobic... zeby wkoncu nei wyszlo tak, ze zawody zostana przedwczesnie zakonczone przez awarie AMB
PS. Nie szukam dziory w calym, ale takie jest moje zdanie na ten temat...
