Tomasz Świątecki napisał(a):
Po pierwsze ortografia
Moja kulpa.żadne wytłumaczenie nie usprawiedliwia....
Tomasz Świątecki napisał(a):
Po drugie:
Wiem że nie mam aż takiego stażu jako zawodnik żeby w tej kwestii się wypowiadać ale jednego jestem pewien. Uważam że poziom sędziowania w Piasecznie był wysoki a Pan Jan Matukin zawsze był tam gdzie powinien. Obserwował tor, upominał, był w strefie serwisowej nie raz i nie dwa.
Jeśli tak było to mam ogromną satysfakcję ,że od imprezy w Piasecznie widać moją pracę nad poprawą funkcjonowania sędziego...Choć tego co było kiedyś nie da się wymazać.Lista grzechów jest ogromna.Może kiedyś ją opublikuję.
Tomasz Świątecki napisał(a):
Przedłużał starty (czas techniczny) jeśli zawodnik miał problem z pchełką lub inny - sam to widziałem, po prostu
był z zawodnikami tak jak to powinno być. Ktoś tu napisał własnie o problemie
zamiany pchełki 6 z 9 - ja trafiłem jako pierwszy na to własnie. Odrazu zauważyłem że numer pchełki jest odwrotnie naklejony i zgłosiłem to do sędziego J.M który zaraz zajął się sprawą. Prawdopodobnie gdyby nie on pojechałbym na czyjeś konto...
Czasy techniczne w eliminacjach na zawodach tej rangi to jest kuriozum polskie.Nigdzie coś takiego nie występuje.Co do pchełek,to są stale pod opieką wyżej wymienionego i kwestia naklejek czy sprawdzenia urządzenia jest nawet zapisana w przepisach.Ale kto zna przepisy.A więc to żadna łaska.
Drugą sprawą jest fakt,że na zawodach zbierane są pieniądze na pchełki po 10 zł.Jest to średnio minimum 200-250 zł a czasami i więcej.
Wystarczy policzyć ilość imprez i tę kwotę okaże się,że powinny być dwa komplety...Interesująca jest też dyskusja na temat pchełek i AMB na stronie lódkarzy.Oni zarzucają samochodziarzą zniszczenie ich sprzętu.Ale jeśli jeżdzi się po komercyjnych imprezach z państwowym sprzętem tak będzie się działo.Ten temat był już poruszany.
Tomasz Świątecki napisał(a):
Piszę to wszystko z perspektywy zawodów organizowanych przez HPI...
Zawody w Piasecznie to EMP,zawody HPI to impreza innej rangi...Inne urządzenie,inne oprogramowanie i inna wymowa imprezy.Tam są pieniądze prywatne,natomiast na EMP są ministerialne...Zawody lokalne czy tego typu jak HPI powinny być poligonem do startów na MP.Zawodnik w pewnych kwestiach powinien być przygotowany czy to na zawodach klubowych czy komercyjnych i na EMP nie powinien mieć problemów.Powinien też mieć świadomość i być lojalny w kwestii serwisu czy depozytu aparatur.Na ETS w Warszawie czołówka światowa serwisowała najmłodszym.Bo mają to we krwi,U Nas lata braku autorytetu sędziego dają się we znaki.i jedna jaskółka w Piasecznie wiosny nie czyni...
Tomasz Świątecki napisał(a):
Proszę Pana Zarembę żeby uszanował moją opinię w kwestii oceny sędziowania w Piasecznie i z racji
swojej nieobecności na zawodach zostawił ten temat i dał swobodę wypowiedzi innym.

Szanuję opinię i nie oceniam zawodów w Piasecznie.Na zdjęciach widziałem,że zostało zrobione kawał dobrej roboty.Szkoda tylko,że z tak błahych powodów jak nieprzygotowanie naklejek na pchełki przez sędziego przed zawodami ,czy wreszcie brak drugiego kompletu pchełek (bo kasa gdzieś przepadła),rzuca cień i staje się powodem uszczerbku na poniesionej prawdziwej pracy organizatorów.
Ale skoro jedynym co pozostało zawodnikom w pamięci po Piasecznie to wspaniała praca sędziego JM,Współczuję tylko tym którzy pracowali przy organizacji zawodów.