Witam,
Zgodnie z obietnicą zamieszczam tłumaczenie kilku akapitów z posiedzenia NAVIGI dotyczących problemów przy organizacji imprez w Polsce:
Tłumaczenie z protokołu posiedzenia NAVIGI z dn. 08.11.2008r.(tłumaczone fragmenty dotyczą tylko kwestii LOK’u)
Akapit ze wstępu Prezydenta NAVIGI, Dietera Matysika:„…Problemy wynikły w związku z organizacją WM w Warszawie między LOK i Naticus (przyp. organizacja Niemiecka), o których więcej w dalszej części protokołu.
… Praca prezydium musi zostać ulepszona. Prezydium, po ustaleniu wspólnego stanowiska musi mówić jednym głosem. W tym roku zaistniały problemy między krajami (Polska i Niemcy)… Przede wszystkim muszą być dotrzymywane postanowienia Navigi (przyp. chodzi o zapis w regulaminie, który mówi, że do imprez rangi ME i MŚ uczestników zgłaszają federacje. Nauticus wycofał zgłoszenie swoich zawodników z MŚ w Michałowicach, a LOK mimo to dopuścił do startu 3 zawodników z Niemiec, łamiąc przy tym regulamin)”
Akapit ze sprawozdania Sekcji NS (Pani Bartova):„…W Polsce odbyły się Mistrzostwa Europy NS (Pabianice). Jako pozytyw można uznać, że znowu, po długiej nieobecności obecni byli przedstawiciele z Węgier. Teren był przygotowany dobrze, ale organizacja imprezy bardzo zła (zarezerwowane miejsca noclegowe dla sędziów w pokojach trzyosobowych, w obiektach o bardzo niskim standardzie). Podczas samej imprezy nie było nic przygotowane, brakowało list startowych i nie było żadnej informacji i organizacji na miejscu. Wielu uczestników nie dojechało i z tego względu w wielu klasach nie mógł być przyznany tytuł mistrzowski, reprezentowanych było tylko 7 krajów, włącznie z Polską. Ta sama sytuacja miała miejsce przed 2 laty (przyp – Głowno 2006 – również w Polsce !!!). Prezentacja w Wiedniu wyglądała pięknie, a na miejscu nie było nic.
Powstaje pytanie, jak można zmusić organizatorów do porządnego wykonania dużych imprez?”
Akapit dotyczący problemów w Warszawie (Michałowice):„ Największym problemem było dopuszczenie do startu 3 zawodników z Niemiec mimo wycofania się reprezentacji Niemiec z udziału w imprezie. Przy tym Pan Melion i LOK wiedzieli o tym fakcie odpowiednio wcześniej, a przekazanie tych informacji zarówno pisemnie jak i ustnie można udowodnić.
Przewodniczący sekcji M, Pan Wyrzykowski przyznał, że takie sytuacje nie mogą mieć miejsca. Rozumie on stanowisko organizacji Nauticus i organizatora. W związku z organizacją imprezy zdarzyło się kilka dziwnych sytuacji. Być może te problemy wynikły w związku ze śmiercią matki Pana Meliona, a nowy pracownik LOK nie miał pojęcia o sprawie.
Dlaczego zatem dopuszczono do startu 3 zawodników z Niemiec? Prawdopodobnie dopiero po rejestracji stwierdzono, że dotarł dokument o rezygnacji Nauticus’a z udziału i wycofaniu zawodników niemieckich. Wcześniej nikt tej rezygnacji nie widział. Faktem jest, że odpowiedni dokument został przesłany długo przed imprezą i to wielokrotnie. Poza tym tym informacja o rezygnacji była przekazywana Panu Melionowi osobiście podczas ME w Pabianicach (14-21.06.2008) przez Pana Matysika (przew.. Nauticus i Navigi !!!). Ze względu na tę informację zmieniono skład sędziowski. Sytuacja ta (przyp. dopuszczenie zawodników wycofanej reprezentacji) jest wbrew regulaminowi, sama rejestracja nie wystarczy do dopuszczenia do zawodów.
Pan Melion otrzymał wszystkie dokumenty: pocztą, mail’em i osobiście. Także Pani Demidenko wiedziała, że zawodnicy niemieccy nie mogą startować.
…
Cała ta sytuacja doprowadziła do wielu problemów w Niemczech. Dopuszczeni do startów w Michałowicach zawodnicy zostali wykluczeni z organizacji Nauticus, która zastrzega sobie odebranie im zdobytych tytułów. To wszystko jednak nie dotyczy nowego przewodniczącego sekcji M (przyp. Pana Wyrzykowskiego). Winę ponosi LOK.
Taka sytuacja jest w przyszłości niedopuszczalna.
… Pan Melion lub LOK zapomnieli też zarezerwować 2 wymienione w informatorze hotele. Stąd też wziął się problem ew. przesunięcia zawodów.
Po imprezie w Polsce wielu pracowników LOK straciło pracę.” (... a konkretnie to kto ?

)
Szczególnie interesujące jest ostatnie zdanie

Szkoda, że Pan Wyrzykowski nie nadmienił, że szanowny Pan Ciećwierz otrzymał nagrodę ministerialną za imprezę w Michałowicach. To pewnie w ramach rekompensaty za zwolnienie z funkcji Sekretarza CKM !
Funkcjonariusze LOK'u !!! To żenujące przedstawienie, którego jesteście autorami wychodzi poza granice kraju. Podejrzewam, że uczucie wstydu jest Wam szczególnie obce, bo po takiej klapie dwóch międzynarodowych imprez powinniście już dawno sami wyjechać na Madagaskar, a Wy jeszcze sięgacie po publiczne pieniądze i nagrody !!!!!!!!!
Czy Pan Panie Ciećwierz ma coś jeszcze do powiedzenia w tej sprawie, czy też po skasowaniu pieniędzy w Ursusie zapadnie dalej w swój sen zimowy ?