zaur napisał(a):
Łukasz, możesz mi to wytłumaczyć. Właśnie, dlaczego się nie fajczy.(...)Nie wiem jak sprawdzić ile może dać na maxa.
Widocznie jak na razie prądy płynące przez kable, ścieżki i elementy nie przekroczyły ich wytrzymałości. Nowoczesne mosfety wytrzymują kilkaset A w impulsie. Sprawdzenie maksymalnego prądu wiąże się z koniecznością zbudowania układu sztucznego obciążenia zdolnego do wytracenia mocy kilkuset W, a do tego udającego akumulator, czyli przy zerowym prądzie ładowania będącym źródłem napięcia ok. 7V niewiele zwiększającego się przy ładowaniu. Jak nic przychodzi mi do głowy bateria legendarnych tranzystorów 2N3055 w kąpieli olejowej

Cytuj:
Podłączyłem na jej zasilaniu zasilacz do aku samochodowych z funkcją rozruchu - jakieś 150 amper, może więcej. Napięcie 12,5 volt.
Nie czyń tego więcej. Nie sądzę, żeby taki zasilacz miał filtrowane napięcie wyjściowe, a zasilanie przetwornicy w ładowarce napięciem, które ze 100 razy na sekundę waha sie pomiędzy zerem a kilkunastoma woltami może być dla niej mocno niezdrowe. Zapewne w chwilach, gdy napięcie wejściowe było małe przetwornica pobierała ogromny prąd, który szczęśliwie wywalił tylko bezpiecznik
Cytuj:
I tu jest pytanie, skoro mam prąd ładowania 10 razy większy to gdzie jest granica ładowarki.
Teoretyczną przekroczyłeś dawno

, praktyczną można byłoby ocenić mając kilka takich ładowarek i gaśnicę pod ręką

.
Cytuj:
Koniec opisu wracam do tematu: jeżeli byłby wadliwy rezystor pomiarowy to ja to rozumiem tak: (...)
Ale to jest zawiłe.
Tak właśnie działa tzw. sprzężenie zwrotne.
Cytuj:
Czy łatwo wymienić taki rezystor? Bo koszty wysyłki do chin w dwie strony pewnie będą większe niż ona warta.
Zawodowiec żyjący z napraw może wziąć więcej, niż warta jest ładowarka. Znajomy elektronik zrobi to za czekoladę/czteropak/spinki da karoserii. Naprawa "na oko" powinna być prosta.