Sedar napisał(a):
Tomasz Ostrowski napisał(a):
ciekawe ile trzeba grzać suszarką, żeby tłok i tuleje nagrzać?
Radiator może i bedzie ciepły po kilku minutach, ale środek?
Zwykle wystarczy ogrzewać kilkanaście sekund.
Tłok, tuleja i głowica są wykonane z materiałów o bardzo dobrej przewodności cieplnej. Skoro głowica odprowadza dobrze ciepło z rozgrzanego tłoka i cylindra na zewnątrz, to w druga stronę stronę działa to tak samo szybko.
Najczęściej problem z odpaleniem silnika przy niskich temperaturach jest wtedy gdy po przyjeździe na tor wyciąga sie go np. z ciepłego samochodu.
W wyniku różnicy temperatur na ściankach cylindra, gażnika itd. skrapla się woda, wilgotność jest za duża i mamy problem z odpaleniem. Ciepłe powietrze z np. suszarki itp. podgrzewa i osusza silnik.
Potem gdy model przebywa w jednej temperaturze przez cały czas zwykle nie ma potrzeby nic podgrzewać i osuszać.
Z resztą wiele zależy od silnika. Z jednymi jest problem ,z innymi nie

OK
zrób pewne doświadczenie
zmierz temp zimnego, niepracującego silnika, uruchom go i mierz temp. co 10 lub 20s.
zobaczysz jak szybko silnik nagrzewa sie od środka, z moich doświadczeń to jest kilkadziesiąt sekund
i teraz zastanów się, jak długo trzeba go "suszyć", żeby faktycznie tuleja rozgrzała się na tyle, żeby się rozszerzyć
nie wierze w suszarki, opalarki, ogniska i inne tego typu metody ...