Tak sie ostatnio zastanawiałem, jak (o ile procent) spada wydajność prądowa przy mrozie np. -10,-15 stopni? Czy ten spadek można wyeliminować stosując (robiąc) odpowiednie, szczelne pudełko, do którego wsadzamy akumulator od razu po ładowaniu czyli ciepły i to pudełko trzyma, lub chociaż spowalnia stygniecie akumulatora w drodze na tor; przyjeżdżamy na tor, wyjmujemy ciepły akumulator, zaczynamy jeździć i akumulator sam by złapał swoją temp. podczas jazdy? Macie jakieś pomysly jak zrobić takie pudełko? Ja nazazie zaplanowałem takie:
Pudełko po MM (idealnie wchodzą 2 pakiety + gąbki) wykładam gąbką, następnie wyściełam to folią aluminiową (albo czym innym? styropian?) Na wtyczki specjalne gąbczaste nakładki żeby nie spięło sie nic
EDIT:
No zrobiłem takie coś, oceńcie czy zda egzamin

Fotki w moim rcpics (link w podpisie)