Witam!
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i porady, na razie nie udało mi się zwalczyć opisanych objawów

. Zastanawiam się jeszcze nad tym, że ostatnio zmieniłem serwo na gazie, a później aparaturę. Czy możliwe jest, że w tej nowej konfiguracji serwo zbyt mocno otwiera przepustnicę? WIem, że to głupie, ale chwytam się wszystkiego jak tonący brzytwy.
Zastanawia mnie też ta teoria o wyparowanym nitrometanie - możliwe to? Paliwo posiadam od około marca. Czy jest już stare? Kilkanaście dni wcześniej było z nim OK, możliwe, że w tym czasie nastąpił "punk przegięcia" jeśli chodzi o czas jego składowania?
EDIT:
Dziś po bitej godzinie walki udało mi się zrobić tak, że silnik w zasadzie nie gaśnie, ale:
- jak pracuje z kołami w powietrzu i raz po raz go przygazuje osiąga temp około 125 stopni C
- po krótkiej jeździe termometr pokazał mi 167 stopni, więc od razu zgasiłem silnik
- próbowałem lekko, naprawdę lekko odkręcać te śrubki - ekekt silnik gaśnie po dadaniu gazu...
Co to może być, silnik na złom, czy uda się znaleźć przyczynę którą będzie można jednak wyeliminować...