1. To że nie było kontroli technicznej nie zwalnia od UCZCIWOŚCI startującego w zawodach.
2. Nikt nie mówi o zmianie w przepisach w trakcie sezonu, aczkolwiek takowa miała mijsce w sezonie halowym - dopuszczenie do startów modeli z regulatorem elektronicznym. Dlaczego wtedy nikt nie protestował?? Bo każdemu to pasowało.
3. Na GP Kłodzka w klasie TOP-STOCk pojadą modele TAMIYA i SPRINT 2 - zawody nie są punktowane w MP więc można zrobić eksperyment z połączeniem tych modeli w jednej klasie.
4. Modele micro nie są popularne TYLKO z jednego względu: my, zawodnicy startujący w tej klasie podnieśliśmy poprzeczkę i cenę tych modeli dość znacznie. I dalej ją podnosimy wprowadzając do mikrusów silniki bezszczotkowe już od sezonu halowego 2005/2006. A co maja powiedzieć Ci co mają mikrusy z pudełka? W łasnie z myślą o nich rozdzielamy tą klasę na 2 podklasy: Standard z silnikiem 180 (może z 280) i Open z silnikami bezszczotkowymi i silnikami typu 300-tka.
To samo tyczy się klasy IC-10TC RTR - z miejscem dla modeli RTR a nie wypasów za kilka tysięcy złotych, to raz a dwa że jak zawodnik początkujący chce pojeździć to nie razem z najlepszymi obijając im modele - tylko w klasie modeli takich jak np. HPI, TAMIYA, CARSOn czy inne RTR-y spalinowe.
Tylko jak we wszystkim, tak i w tym jest jedna podstawowa sprawa: trzeba spróbowac a nie ciagle NIE, NIE, NIE bo to , bo tamto, bo Sprint to powali na kolana wszystko inne co w top-stocku jeździ.
Pojeździcie w Kłodzku razem to zobaczymy wszyscy jak to jest naprawdę - czy rzeczywiście jest się czego obawiac ze strony Sprinta czy nie.
A klasa DTM 540 (czyli przedsionek do DTM standard) i tak pewnie powstanie z zastrzeżeniem że modele wyprodukowane w danym sezonie nie będa mogły w niej jeździć.
To tyle wywodów w tym temacie z mojej strony
