Czesc Michał, jesli satysfakcjonuje Cie pomoc "nienajlepszych" zawodników

to przyjdź pod namiot na najblizszych zawodach, a napewno cos wykombinujemy.
Ja oficjalnie nie piszę na jakich ustawieniach jezdze, ponieważ ciagle sie tego ucze i kombinuje na wszystkie strony ,na początku troche na oślep ale teraz juz widze postępy i to mnie bardzio cieszy, staram sie aby model jak najmniej odrywał sie od toru, i nie "zarzucał".
Najwazniejszą sprawa w IC-8T wedlug mnie są opony, przyczepnosc w bagusach to priorytet, musisz miec wiaderko opon roznego rodzaju, nastepna sprawa to oleje, dyfry i amortyzatory musza byc zalane odpowiednim olejem na daną nawierzchnie. O tym można ksiązke napisać jesli takowa wiedzę by ktos posiadł w zupełności. W tym własnie jest klucz sukcesu na miarę światową. Takie jest moje zdanie.
Niepodważalny jest fakt, że ręka zawodnika czyni cuda, dobrze Wiesiek powiedział, umiejętności zawodnika to podstawa.
40% sukcesu zawdzięczamy pracy włożonej przy grzebaniu w modelu, pozostałe 60% na podescie. Niestety gdy poziom staje sie wyrównany kazdy czynnik moze miec kluczowe znaczenie na naszą pozycje.
Jezeli stwierdzimy brak komuniakcji miedzy tobą a silnikiem, to juz dobry Boże nie pomoze, myśle ze wiesz o czym pisze
