Tak jak w temacie jestem biały w tym temacie, więc kieruje się z pytaniem do was.
Z jakiś rok temu kupiłem sobie Himoto Brontosaurusa szczotkowego. Pojeździłem sobie trochę ale wiadomo części fabryczne nie są niezniszczalne. Wszystko straciło moc, więc odstawiłem samochód i zająłem się liceum.
Niedawno od brata dostałem części do samochodu. Kupił nowe i stwierdził, że mi te odda. Serwo, regulator, bateria Li-pol i silnik:
http://hobbyking.com/hobbyking/store/__44992__Turnigy_TrackStar_9_5T_Sensored_Brushless_Motor_4120KV_EU_warehouse_.htmlWszystko cudnie ale wyczytałem, że ten model źle znosi bezszczotki o czym sam się przekonałem na torze w Piasecznie pod Warszawą. Nawet dwóch kółek nie zrobiłem, a już wał i półośka ukręcona.
A teraz na finał pytanie. Czy warto pakować pieniądze w Brontosaurusa czy czasem nie kupić nowego podwozia np.: z HobbyKing'a (Quanum Vandal za 60$, to warte jest kupna?) albo z nie wiem skąd ? Jakie polecacie? Najlepiej to jakiś Baggy 1:10.
Dziękuję za odpowiedź.