Michał Głąb napisał(a):
...
Mnie zdziwiła jedynie jakaś dziwne sprawdzenie obecności. Po co ? Nie ma kogoś nie jedzie.
Były przypomnienia o serwisie po nazwiskach ze względu na inną metodę obowiązku serwisowego.
Jedyne sprawdzenie obecności było przed zawodami i jest to bardzo istotny element dla zawodników.Nieobecność czasami pozwala na weryfikację grup (ilość) oraz ilość rozgrywanych finałów. Przy tak dużej frekwencji każdy szczegół jest istotny.
Michał Abramowicz napisał(a):
in minus
1) 4 eliminacje, wolałbym 5 ...
2) kontrola techniczna PO BIEGU to jakaś kpina

ja zakładam, że koledzy z 1/12 grali wszyscy fair, bez tego to nie ściganie, i każdy o tym wie!
ale po biegu kapcie schodzą, akus pusty, co tu sprawdzac????
3) nagłosnienie, tak hm ... słyszałem, nie słyszałem, nie wiem ... tak średnio
4) brak sędziego torowego który by trochę panował w każdej klasie nad tym co się dzieje na torze
Ad.1 Szkoda,że nie postulowałeś na początku.Zrobilibyśmy 5 eliminacji bo jedna runda to było tylko 1,5 godz.
Ad.2 Kontrola techniczna należała do chłopaków z Kobierzyc. Myślę,że 12 kontrolowali ze względu na żal jaki nimi miotał, widząc rwaną,nowiutką,wykładzinę...Sprawdzali śrubki, no i drastyczny brak prześwitu.
Ad.3 To można było podkręcić,ale nie było sugestii...
Ad.4 Nawet w przepisach mamy zapisany brak sędziego torowego.

"W swoim sosie" dajemy radę bo wiemy czego po kim można się spodziewać.Kultura jazdy jest krzewiona jako coś normalnego,a nie egzekwowana jak coś wyjątkowego.
Niestety na tych zawodach faktycznie przydał by się sędzia hamujący "nadętych zarozumialców" nie startujących na co dzień na naszych zawodach.
No i ten skandaliczny przypadek ,którego padłeś ofiarą."Pseudo, najbardziej utytułowany sędzia " w Polsce stawia model podczas trwającego drugiego finału i kręci bączki na torze żeby dotrzeć koła. Co mógłby zrobić prawdziwy sędzia? Zemdleć z wrażenia ,albo wzorem sytuacji ze Skawiny ,wejść na podest i wymierzyć karę za pomocą kończyny dolnej. No chyba,że było to świadome działanie sabotażowe, dyskredytujące naszą pracę.
Cóż mogę powiedzieć ? Na zawodach przeprosiłem Ciebie i jeszcze raz to robię tutaj.