roland.rzepczyk napisał(a):
Promocja klasy chyba na tym polega by zbierać zawodników. Jest Grzegorz, jestem Ja i jeszcze jeden zawodnik od nas... więc nie tak do końca jeden...
Ideą zawodów "ścinawkowych" była promocja klas 1:10. Klasą dodatkową były mikrusy. Za sprawą problemów z oponami klasa ta zaczęła podupadać co w końcu doprowadziło do całkowitego zaniechania. Alternatywnie pojawiły się Mikro Trucki zdecydowanie bardziej "zadbane" przez dystrybutorów. Na przestrzeni trzech sezonów pojawiała się sporadycznie klasa Formuła i 1:12 Nie spotkały się te klasy wówczas z zainteresowaniem zawodników. Formuła tak jak mikrusy z powodu opon.
Dopiero za sprawą Artura Dzierzęckiego powróciła w glorii klasa 1:12. Dzięki takiemu "parowozowi",klasa ta zaczęła funkcjonować ,chociaż szału nie było.
Kolejny sezon nie wiadomo co przyniesie.Jakie w ogóle będzie zainteresowanie zawodami.Ponieważ podstawowym warunkiem zawodów jest ich "jednodniowość" ,mamy pewne ograniczenia czasowe. Wśród organizatorów trwa dyskusja ile grup jesteśmy w stanie "obrobić" w trakcie dnia. Nie można zakładać "krzywdzenia" innych klas za cenę promocji Formułki dla trzech zawodników. Tym bardziej,że nie ma odzewu od potencjalnych zawodników , a i od dystrybutorów.
Obiektywnie patrząc na sprawę z boku wydaje się łatwiejszym startowanie w klasach 1:10. Łatwość dostępu do sprzętu nowego jak i wtórnego,ilość klas dostosowanych do poziomu umiejętności, stwarza zdecydowanie lepsze warunki sportowej rywalizacji. W zasadzie nawet wskazanym było by przekonywanie do tych klas i działania w kierunku zwiększania ilości zawodników dla sportowego rozwoju. W tym przypadku wspaniałym przykładem jest klasa Stock.
Ps.Roland ,tak jest trzech zadeklarowanych zawodników,ale nie obrażając nikogo czy dają one gwarancję równorzędnej walki na torze.
Pomimo wszystkiego Grzegorz ma opracować przepisy dla Formuły,żeby były "w pogotowiu".
