Jedno na pewno nie podlega dyskusji, sprzedawcą jest Pan dobrym, Panie Darku.
O ile oczywiście znajdzie Pan naiwnego klienta, który w Pana mądrości uwierzy.
Po pierwsze, nie zawsze zawodnicze podwozie, to podwozie po zawodniku, który objeździł wszystkie eliminacje w sezonie, w danym kraju. Powód, dla którego ktoś sprzedaje używany model po „paru” litrach za połowę ceny mnie nie interesuje, jeśli z podwoziem jest wszystko OK. Może ściga go Provident, bo właśnie pół roku wcześniej się tam zapożyczył, żeby kupić owy model, chociaż wcale mu nie był potrzebny? Sam wszedłem w posiadanie Hypera ST PRO z drugiej reki, za kwotę ok. 100 euro, który od mojego sklepowego różnił się tylko tym, że miał minimalne luzy na wahaczach i ślady na płycie, które świadczyły o tym, że podwozie było używane wyłącznie na torze (zdjęcia w mojej galerii). Zaznaczam, że normalna średnia cena takiego podwozia na Ebay, to 250-280 euro. Takich przykładów mógłbym podąć kilka lub jeszcze więcej, ale myślę, że nie ma to sensu.
MrMaku napisał(a):
Myslę, że mojego hyperka nie nazwałbym modelem zawodniczym no chyba że byłaby to wersja PRO
To na pewno, ale gdybym miał wybierac pomiędzy Twoim Hyperem, a np nowym Bullete'm, to akurat bym sie nie zastanawiał. Ale to ja, a co kupi kto inny, to juz jego sprawa.