SANCI napisał(a):
vic_firth.JESTEM NOWY I JESZCZE POPELNIAM BLEDY A TAK WOGOLE TO CHYBA NIE DO CIEBIE PISALEM
Ręce opadają (i wyłącz ten pie… CAPS LOCK)
W takim razie nie czytaj tego, co napisałem, ale jako, że się trochę rozpisałem to umieszczę to dla tych bardziej rozgarniętych.
Więc, żeby dokonać takiego porównania Tomek musiałby przywalić oboma modelami np., w krawężnik z taką sama siła i pod takim samym kątem. Wtedy miałbyś swoje porównanie.
Myślę, że takie pytanie powinieneś skierować do użytkowników obu modeli, oni najwięcej Ci na ten temat powiedzą. Bo to oni mają rachunki w szufladzie za zakup części zamiennych.
O E-revo pytaj najlepiej Marcina Jasińskiego, myślę, że udzieli Ci rzetelnej odpowiedzi na pytanie „ile wart jest e-revo, jeżeli chodzi o wersję brushless w RTR?” Ile wytrzymują standardowe półosie, wahacze, dyfry, kompozytowa rama, dyfry itp? Na temat napędu już Ci odpowiedział, że to zupełnie inna półka cenowa/jakościowa (skoro same combo w e-revo jest warte prawie tyle, co VRX).
Jeśli chodzi o wytrzymałość VRX-a to mogę Ci odpowiedzieć ja. Zaraz po zakupie do modelu dokupiłem komplet wahaczy i zwrotnic. Mam je do dzisiaj wszystkie w pudełku.
Przez prawie rok czasu wymieniłem tylko jedna obudowę dyfra, która jest zintegrowana z mocowaniem wahaczy. Mocowanie pękło przy uderzeniu kołem przy pełnej prędkości w kamień wielkości prawie dwóch cegłówek.
Jako, że naczytałem się o słabej, jakości dyfrów w VRXie, wymieniłem tez od razu wszystkie satelity na GS Racing (komplet do trzech dyfrów to ok. 80zł). Słabo były ze sobą spasowane również zębatki atak/odbiór w przednim i tylnym dyfrze. Przez co zmieliło mi trzy zęby w ataku już na piątym baku. Ataki poszły do wymiany na KYOSHO (nr części IF21, ok. 80-90zł/szt). Zazębiają się one idealnie z oryginalnym odbiorem. Trzeba jedynie zmienić robaczki w kielichach, na krótsze. Po tych zabiegach, do dnia dzisiejszego, czyli ok. 20 litrach i aktualnie wyjeżdżonych parunastu pakietach, na dyfrach nie ma śladu zużycia.
Polecam tez wraz z modelem zakupić sobie oryginalne przednie kardany, tak na wszelki wypadek. Srebrne, nie czarne, jak te montowane w fabryce. Są grubsze, inaczej skonstruowane (lepiej) i jeżdżą w modelu tyle, co dyfry, a kosztują ok. 60 zł/komplet. W standardowych musimy przed pierwszą jazdą zabezpieczyć klejem robaczka, który trzyma nam pin spinający cały kardan.
Na płycie w VRXie masz aluminiowe brace”y, których na próżno szukać w modelach 2x droższych.
Kulki w drążkach kierowniczych masz, z tz. „backstop’em”, czyli zabezpieczeniem przed spadnięciem drążka w trakcie jazdy.
Wszystko niestety rozbija się o płytę. We wcześniejszych moich postach masz wytłumaczone, o co chodzi.
Nie wiem tez ile waży VRX-1E z pakietami na pokładzie, bo jeśli ok. 5 kg to może być problem ze wspomnianymi wcześniej mocowaniami wahaczy. Przy nitro ważącym 4,5 kg były właściwie niezniszczalne. Przy wzroście wagi byłem zmuszony wymienić te mocowania na tunningowe z modelu Himoto RXT-1. Wygląda to tak:
http://picasaweb.google.pl/mareckikD40/ ... 5595165714Moja modyfikacja polega jeszcze na tym, że belki nie są przykręcone z osobna do obudowy dyfra, a spięte są ze sobą dwiema śrubami o długości 7,5 cm.
Jeśli co niektórzy tak chętnie wypowiadają się negatywnie na temat chińskich produktów, to co powiedzą, o markowych produktach, w których nagminnie pękają aluminiowe rtr-owe zwrotnice przednie, czy tylne, a tragusy markowane przez Ofnę wracają do serwisu ze skrzywioną płytą i tylnym wałkiem.
Pozdrawiam.