Przemek Morawski napisał(a):
Co do Trucków to z racji iż w poprzednim sezonie jeździły one praktycznie tylko w Pabianicach więc mam swój pogląd na temat 6xNiMH plus coraz mocniejsze bezszczotki. Mimo dużego toru był jeden kocioł. 5 cel NiMH lub 2s LiFe znacznie uspokoiłoby jazdę, zaczęłaby się liczyć technika a nie palnik. Dopuszczenie LiPo w truckach plus mocne bezszczotki klasy 380 i do tego jeszcze możliwe, że z VT to chyba przesada, nie o to w truckach chodzi.
W mojej ocenie nie było tak źle

, prędkość powoduje, że tak klasa jest bardziej widowiskowa. Jeśli posiada się już odpowiednią technikę można inwestować w lepszy, mocniejszy zespół napędowy, który będziemy umieli już kontrolować. Trend w micro off-road jest taki, że wiele osób ma modele micro off-road do zabawy pod domem, nie żadne wyścigówki, ładują 3s lipo, chiński silnik o jak najwyższym kV i cieszą się, że na prostej prawie odlatuje

. To jednak w końcu się nudzi. Gdy przyjeżdżają na zawody sami są w stanie po kilku jazdach zweryfikować, że taka moc nic nie daje, bo na środku prostej stoi hopa i trzeba za nią wylądować na 4 koła i muszą dokonać drobnej kosmetyki swojego sprzętu, lecz nie jest to przepaść i nie ciągnie za sobą gigantycznych kosztów. Obecne przepisy ułatwiają im przesiadkę z trybu "pod domem" do "na wykładzinie". Wystarczy dobry pakiet 6s NiMH, łatwo dostępny, nawet polutowany

, zostawiają swój silnik BL, dają najwyższe możliwe przełożenie i jadą. Prawda jest taka, że mało kto jeździ normalnie (nie na zawodach) w micro na NiMH, bo jest to nieopłacalne. Oczywiście VT to był żart, zupełnie niepotrzebne gdyż nie ma ograniczenia ilości zwojów w Trucku, aczkolwiek ograniczanie w sztuczny sposób prędkości prowadzi w mojej ocenie do czegoś takiego (wystarczy spojrzeć na speca). Sądzę, że warto zerknąć jakie przepisy stosują inni w europie w klasach micro, wiem, że Szwedzi i Brytyjczycy jeżdżą na 2S LiPo i jakoś żyją, jednak do ich poziomu mamy jeszcze dość daleko. Jak najbardziej podoba mi się możliwość używania LiFe, ale w alternatywie dla 6s NiMH. Co do silników szczotkowych w trucku, to powoli wymierają, gdyż pierwsze co idzie pod nóż w modelach RTR, nim ktokolwiek pomyśli o zawodach to właśnie silnik, powszechnie (i według mnie słusznie) uznawany za najbardziej zauważalny i poprawiający osiągi modelu tuning. Oczywiście nie zaprzeczam, że Truck jest szybki (z przeszkodami kręci kółka tak szybko jak klasa standard), ale nie sądzę, by trzeba było go zwalniać.