Michał Woszczek napisał(a):
To zapytaj instruktora dlaczego?
Nie miałem nigdy instruktora zawsze startowałem jako KONRAD TRELA i jako klub własna kieszeń. nigdy nie byłem w żadnym klubie jedynie co jeździłem do pobliskiego i pomagałem w organizacji nic z tego nie miałem tylko jedynie co uścisk dłoni instruktora tego klubu i podziękowanie za to że przybyłem i zrobiłem. może to się wydawać że dałem się wykołować ale jest to może potwierdzeniem tego że chciałem pomóc kolegą aby było lepiej.
Michał Woszczek napisał(a):
Co do Kozaczenia. Zrobiłeś kiedyś jakieś zawody? Czy tylko jeździsz na gotowe? Byłeś na spotkaniu z kimkolwiek, żeby ustalić szczegóły organizacji, kalendarza, czy przyjeżdżasz na gotowe? Na zawodach zgłaszasz się do pracy, pomagasz sędziować? Czy kładziesz model na torze? Jaką masz wiedzę na temat tego co inni dla ciebie szykują, jakie imprezy chcemy zrobić, wspólnie z Leszkiem, jako Klub Sportowy? Pewnie nie umiesz poprawnie odpowiedzieć na żadne z tych pytań, więc nie KOZACZ!
I popieram post Leszka bo niektórzy po prostu zasługują na ta "pizganie" bo jednym manewrem przekreślają pracę wielu ludzi przez kilka miesięcy...
-nie, nie robiłem nigdy zawodów.
-na każdych zawodach co jestem, byłem pomagałem rozkładać tor sprzątać po czy innych sprawach tego typu.
-tak zgłaszam się pomagać niejednokrotnie na zawodach byłem odpowiedzialny po eliminacji podejść do biurka sędziowskiego odebrać wyniki i przypiąć na tablicę (jest to pomoc przy sędziowaniu??)
-model kładę na torze kiedy jest na to zezwolenie.
-nie mam nic do tego jaki chcecie zrobić klub ale uważam że jeżeli będziecie komentować tak jak to teraz robicie to owoców z tego nie będzie.
-to że osobiście nie zorganizowałem zawodów nie oznacza tego że nie wiem jak się postępuje w takich organizacjach. widziałem jak koledzy walczą o swoje i wiem że nie jest łatwo.
Zaremba Lesław napisał(a):
Tak Konradzie zaangażowałem się w modelarstwo syna,ale też i w Twoje,bo na wielu zawodach byłeś ,które współorganizowałem,nie raz odwalałem fizyczną robotę składania i rozkładania toru,nieraz uczestniczyłem finansowo.Teraz jako Klub RC Wrocław mieliśmy organizować 4 imprezy,ale właśmie jako młody człowiek oświeciłeś mnie;PO CO?Lepiej sobie siąść przy zielonym stoliczku,mieć wszystko w D....,a Filipa w domu uczyć tego żeby nie był lojalny wobec kolegów...nawet tych klubowych.
Dobrze dziękuję. Pisałem powyżej że ja tez pomagałem w zawodach: nie jednokrotnie pomagałem jak miałem czas w organizacji pisałem @ do organizatorów czy przyjechać pomóc itp. Dla klubu GCKIS Kobierzyce nie będąc nawet w nim zajmowałem sie stroną organizacji elektronicznej. dyplomy informatory itp. Grześkowi pomagałem w budowie torów prawie na wszystkie zawody które on organizował. I wiem ile pracy i wysiłu kosztuje taka budowa. Wiem że chce Pan dobrze ale po co od razu innych kaleczyć a siebie wywyższać....
Posty typu
Michał Woszczek napisał(a):
Artur,
A mnie zrobiło się przykro jak się dowiedziałem, że jedziesz do Pacanowa
proponuję abyście Panowie na swoich zawodach zorganizowanych przez siebie wysyłali zaproszenia dla zawodników których chcecie gościć. Artur i jego koledzy maja czas chcą to jadą się zabawić Artur jedzie dla siebie i dla swojego klubu a nie dla klubu Wrocław to po co zabraniać jemu ??
nie mówię Panowie z Wrocławia że źle robicie ale uważam że komentarze i awatary z wizerunkiem podobizn innych są lekką przesadą może to właśnie te "gadżety" mają z tym coś wspólnego że nie łatwo jest się dogadać .
Paweł Lipinski napisał(a):
Co do relacji Artur -Leszek nie musi pol Polski czytac o tym ze przestali "sie kochac " juz kiedys napisalem ze takie rzeczy powinni zalatwiac na priva ale to jest oczywiscie moje zdanie .
lepiej nich tutaj piszą bo skrzynki na priva są małe i nie pomieszczą wiadomości.
Zaremba Lesław napisał(a):
Lojalność jest b.ważna w życiu.Wiem,że tego Konrad Trela nie nauczy się do matury,ale wiem też,że nienauczy się tego od instruktora.I to jest przykre.
A skąd Pan wie czy je nie jestem osobą lojalną ?? i nie musze sie tego uczyć bo wiem co to znaczy i wiem jak sie postępuje przy tym. to Pan napisał w poście że zacznie Pan uczyć Filipa Lojalności więc radziłbym zacząć. A jakby to Filip zaczynał zabawę u Pana Jana Matukina i to Pan Jan by wycierał Filipkowi tego "gluta z pod nosa" to co by Pan wtedy powiedział....