No muszę Ci powiedzieć ze chyba go wymęczyłem , radą Michała Tronowskiego wkręciłem mu ciepłą świece OSa i zacząłem od nowa kręcić iglicami , jałowe musiałem ustawić dość wysokie bo inaczej gasł przy schodzeniu z obrotów , a jak teraz ma wyższe to już nie gaśnie , zubożyłem mu już LSN to chodził ładnie , jednak przy 5s postoju na jałowych zaczyna szaleć wiec chyba jest deczko za ubogo , HSN tez już powoli skręciłem , po przebieżkach na prostej na razie po 100 stopni ma. Wiec ogólnie już z nim doszedłem do porozumienia(mam nadzieje) , dzisiaj jeszcze końcówka docierki i jakaś regulacja.
Co do samego silnika to mogę na razie powiedzieć ze bardzo płasko i równo oddaje moc , nie ma takich przedziałów ze daje nagle więcej jak to mam w OSie.
No ale wszytko okaże się dopiero w Piasecznie
Dzięki za wszystkie rady i do zobaczenia już nie długo
Pozdrawiam