fragles napisał(a):
Kajman, nie każdy chce/może (niepotrzebne skreślić) wydawać jakiś kosmicznych pieniędzy na modelarstwo, ale nie znaczy to że nie wystartuje w zawodach. Wszystko zależy jak takie zawody miały by wyglądać, czy były by to zawody typu: model + kosmiczne zasilanie Lixx(może reaktor jądrowy

) + 4 x Mamba Monster + lotnisko. A może zawody panów (i Pań oczywiście) w średnim wieku z potomstwem lub bez, gdzie były by jakieś ograniczenia dotyczące napędu i zasilania i ważniejsze by była dobra zabawa i umiejętność kierowania modelem a nie wyścig technologiczno-finansowy. A na marginesie: używam z synem starego używanego E-Maxxa, z używanym zestawem Novaka i używanych aku Nixx (upolowanych na allegro za grosze) i mam wrażenie (oglądając Twoje filmy) że mój pomyka trochę szybciej

.
Na zawodach masz kilka biegów po 5-15 minut chyba. Z jedną parą pakietów NIMH nie obskoczysz tego raczej poprostu. Więc pod słowem zawody rozumiem coś wymagającego. Mówimy o zawodach a nie pojeżdzeniu z zacięciem sportowym. Tak mi zawsze wpajano. Nie chce nikogo obrazić w żadnym wypadku.
To drugie to fajna zabawa na którą też się chętnie piszę, tylko po co ograniczenia skoro to ma być zabawa?? Jakiś terenowy oddział LOK czy co?!
A co do prędkości, to nie jest ona najważniejsza

Chyba że lubisz latać po lotnisku

Ja nie po to robiłem model, na tym zasilaniu i pod 100km/h można podejść, tylko po co? Spróbuj swoim pojeździć godzinę lub dwie bez przerwy, zobaczymy czy się da
