Forum serwisu RC AUTO
  * RC AUTO    * e-mail do ADMINA    * FAQ    * Szukaj   * Użytkownicy
* Zaloguj   * Zarejestruj
Teraz jest Pn maja 18, 2026 3:02 pm

Teraz jest Pn maja 18, 2026 3:02 pm




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor
 Tytuł: :)
PostNapisane: So cze 09, 2007 9:02 pm 
Offline

Dołączył(a): So mar 04, 2006 11:54 pm
Posty: 412
Lokalizacja: Warszawa
witam

i wszystko jasne:

fotka toru i krotki opis:
http://www.redrc.net/2007/06/petr-klato ... #more-3602

wyniki na glebe nie rzucaja:
http://www.eurob2007.mscsand.de/1.%20Ve ... Lauf_4.pdf

pozdrawiam

wasz ulubiony korespondent wojenny.......hehehe

_________________
Pozdrawiam
Piotr Łękarski


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 09, 2007 9:56 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 27, 2003 12:53 pm
Posty: 4236
Lokalizacja: Kraków
Jacek Ochociński napisał(a):
tor jest po prostu niesamowity, zbudowany na stromym wzgórzu, jazde dostarcza nieprawdopodobnych emocji - udało się w ostatniej chwili wcisnąć Darka na listę startową - serwisujemy razem z Adamem i Dominikiem z Monachium - tu jest naprawdę walka jak na froncie wschodnim - chyba nie ma trudniejszego toru - jedyna różnica to to, że się przeciwnicy z linii frontu uśmiechają i nikt nie zginął :)
jutro finały - walczymy o jak najlepsze miejsca, ale mimo bardzo miłej atmosfery - walka jest bardzo zacięta - różnice w eliminacjach o ułamki sekund.


czyli dobrze napisałem o froncie, trzymam kciuki za jak najlepsze wyniki oby naszych zawodników :)

_________________
Pozdrawiam
AE TEAM


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 09, 2007 10:30 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 24, 2004 11:13 am
Posty: 754
Lokalizacja: Łódź
Darek jedzie modelem wyjętym z bagażnika - Xray Dominika został wzięty na wszelki wypadek gdyby coś było potrzebne - AMB, serwo, albo jeszcze coś - model zaraz po zawodach w Nowym Targu - naprawa trwała do piątku po południu.
Tor ZDECYDOWANIE różni się od jakiegokolwiek toru, któy kiedykolwiek widziałem - tu potrzeba naprawdę więcej doświadczenia w "górskich" wyprawach.
Pozdrawiam
Team Manager Poland.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N cze 10, 2007 7:29 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr mar 17, 2004 10:14 pm
Posty: 456
Lokalizacja: Łódź
Są już zdjęcia i wyniki.

http://www.eurob2007.mscsand.de/1.%20Versuch/Englische%20Version/live.html

_________________
Sie-ma!

MODELCARS


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn cze 11, 2007 1:24 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 15, 2004 11:29 pm
Posty: 524
Lokalizacja: Warszawa
Opadł kurz opadly emocje
Mozna pokusic sie o podsumowanie

Na wstepie jednak w dobrym tonie były by przeprosiny od ludzi ktorzy
jeszcze niedawno wyśmiewali kadre IC8 za wystep w Tolminie na ME .
Nie chce przytaczac nazwisk ale nastepnym razem wystarczy troche lodu pod pachy zanim cos napisza ,bo łatwo sie komentuje siedząc w domu przed klawiatura
Mysle ,że 53 miejsce Łukasza Oleńczka za szybko nie zostanie pobite .
Wyniki nie zależa od ilosci osob startujacej w danej klasie tylko od ich doswiadczenia a w IC8 jezdzi najbardziej doswiadczona ekipa (od trzech lat bierze udział w ME i Pucharze Serpenta po to aby moc rywalizowac na pelnowymiarowch torach )

Tutaj woda sie nie lała wiatr w oczy nie wiał a wynik daleko odbiega od zapowiedzianego (Arek napewno dał z siebie 100% - nikt z Nas lepiej by nie pojechał i nie pisze tego po to aby sie naśmiewac -daleki jestem od tego )

Moze niektorzy ludzie uswiadomia sobie jaka przepasc dzieli nas od europejskiej czołowki niby 40 sekud gorszy czas od najlepszego ale w tych 40 sekundach zmiescilo sie 99 kierowcow :!:

Jacek napisałes , że takiego toru na oczy nie widziałes( tak samo jak ktokolwiek inny w naszym kraju ) i to prawda nie mamy ZADNEGO obiektu spelniajacego minimalne wymagania Efry ( zarowno dla bagusow jak i dla płaskich )

Jesli chcemy marzyc o wysokiej pozycji na ME musimy trenowac na torze z prawdziwego zdarzenia tam nie ma czasu na nauke (niestety w naszym przypadku tak bywa )
Arek w tym roku przetarł szlaki , życze sobie i Wam aby w przyszlym pojechała liczniejsza ekipa zdobyła cos czego nie da sie kupic DOŚWIADCZENIE i osiągnęła conajminiej taki sam wynik
Pozdrawiam

_________________
Brat


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn cze 11, 2007 1:39 pm 
Offline

Dołączył(a): Cz sty 22, 2004 8:59 pm
Posty: 2076
Lokalizacja: Jelcz Laskowice
Ja ze swojej strony pragnę pogratulować Arkowi dobrego miejsca.
Przypomnę tym co nie wiedzą , lub są za mlodzi o pierwszym wyjeżdzie naszej reprezentacji na zawody 1/8 on-road. Zamykali stawkę i nigdy nie zdażylo się żeby startowal 1 zawodnik. Takie zawody nie są miejscem na treningi i szukanie ustawień , tak więc im liczniejsza ekipa- tym większe szanse na dobre miejsca. Zawodnik sam, niestety jest skazany tylko na siebie i mechanika.
Arek musial sam zorganizować swój wyjazd , bo jedyny wyslannik na EFRA zalatwil- ale nie to co trzeba. Otrzymal dużo pomocy od swoich kolegów i sponsorów- ale chyba zabraklo w tej calej sprawie naszej ,,organizacji wiodącej,,. Wszystkie koszty zostaly poniesione z wlasnej kieszeni i przy udziale sponsorów.*
Jeszcze raz gratuluję Arku, pamiętaj że to czego się nauczyleś jest Twoją wiedzą i zdobytym doświadczeniem, dzięki temu będziesz o ten jeden krok przed innymi a i nic nikomu nie jestes winny.

* informacja z dn. 11.06.07r


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn cze 11, 2007 1:49 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt mar 07, 2006 7:38 pm
Posty: 5261
Paweł Lipinski napisał(a):
jeszcze niedawno wyśmiewali kadre IC8 za wystep w Tolminie na ME... .

Mysle ,że 53 miejsce Łukasza Oleńczka za szybko nie zostanie pobite .
Wyniki nie zależa od ilosci osob startujacej w danej klasie tylko od ich doswiadczenia a w IC8 jezdzi najbardziej doswiadczona ekipa...
Pozdrawiam


Paweł ,dlaczego deklasujesz kolegów Rafała Zeliasia i Norberta Omelańczuka,zawodników których dopadł pech,a doświadczenie ekipy nie pomogło na to.Podobno mieli duże szanse na więcej...Nie mają w związku z tym szans w przyszłym roku choćby na 52 miejsce?

PS.A czy czasem tego doświadczenia tam nie było za dużo i cała para zamiast pójść na tłoki rozeszła się po rurach...?
Autor posta wyżej, ma doświadczenie ,ale nie miał szansy nigdzie pojechać,bo to poprostu nie wystarczy....trzeba być w układzie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn cze 11, 2007 7:47 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 15, 2004 11:29 pm
Posty: 524
Lokalizacja: Warszawa
Artur obydwaj wiemy ,że jak by liczyc na organizacje to zadna reprezentacja na zadne ME nie pojechałaby
Jakos od 3 lat na zadnym AGM Efry nie było przedstawiciela a ekipa IC8 jezdzi i to nie zaden uklad tylko starania jednego czlowieka (napisanie kilkunastu maili wykonanie kilku telefonow w roku ). Mysle ze jakby znalazła sie taka osoba w innych klasach mielibysmy rownie liczna reprezentacje
Znacie takie powiedzenie jak umiesz liczyc to licz na siebie (wyglada na to ze nareszcie w tym roku to sie zmieni)
A nasz organizacja skladki oplaca i oplaca ...
To , że na ME IC8T pojechał tylko Arek ani wina ani zasluga kadry IC8
wiec nie rozumiem tego ataku na nich. Mozna miec pretensje tylko do siebie,że nie wzielo sie sprawy w swoje rece . Sami dobrze wiecie
ze odrodzenie klasy buggy nastąpiło dopiero w 2005 roku gdzie na zawody zaczeło przyjezdzac regularnie ponad 10 osob nikt nic Nam za ladne oczy nie da . W tym roku Marcin z Jackiem "zalatwili "1 miejsce wystartowało 2 to jest juz 200% wiecej niz w latach poprzednich
Moze w przyszlym roku pojedzie 5 -6 i bedzie juz naprawde pokazna ekipa

Leszku ja nikogo nie deklasuje ale nie lubie gdybac oceniamy wyniki a nie co by bylo jakby było (gdyby nie bateria w Ostrawie to moze pojechałbym w cwiecfinale ) A moze wlasnie doswiadczenie spowodowało ze ekipa zajeła takie miejsca a nie inne (np 6 ostatnich )

Arek ja rowniez Ci gratuluje i moje wypowiedzi nie skierowana do Ciebie tylko do osob ktorym wydaje sie ,że wszystkie rozumy pozjadały

PS
Co do finansow nie znam zadnych detali ale to skandal ,aby nasz reprezentant jechał tylko za wlasne pieniądze
Pozdrawiam

_________________
Brat


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn cze 11, 2007 8:20 pm 
Offline

Dołączył(a): Cz sty 22, 2004 8:59 pm
Posty: 2076
Lokalizacja: Jelcz Laskowice
Paweł Lipinski napisał(a):
Artur obydwaj wiemy ,że jak by liczyc na organizacje to zadna reprezentacja na zadne ME nie pojechałaby
Jakos od 3 lat na zadnym AGM Efry nie było przedstawiciela a ekipa IC8 jezdzi i to nie zaden uklad tylko starania jednego czlowieka (napisanie kilkunastu maili wykonanie kilku telefonow w roku ). Mysle ze jakby znalazła sie taka osoba w innych klasach mielibysmy rownie liczna reprezentacje
Znacie takie powiedzenie jak umiesz liczyc to licz na siebie (wyglada na to ze nareszcie w tym roku to sie zmieni)
A nasz organizacja skladki oplaca i oplaca ...
To , że na ME IC8T pojechał tylko Arek ani wina ani zasluga kadry IC8
wiec nie rozumiem tego ataku na nich. Mozna miec pretensje tylko do siebie,że nie wzielo sie sprawy w swoje rece . Sami dobrze wiecie
ze odrodzenie klasy buggy nastąpiło dopiero w 2005 roku gdzie na zawody zaczeło przyjezdzac regularnie ponad 10 osob nikt nic Nam za ladne oczy nie da . W tym roku Marcin z Jackiem "zalatwili "1 miejsce wystartowało 2 to jest juz 200% wiecej niz w latach poprzednich
Moze w przyszlym roku pojedzie 5 -6 i bedzie juz naprawde pokazna ekipa

Leszku ja nikogo nie deklasuje ale nie lubie gdybac oceniamy wyniki a nie co by bylo jakby było (gdyby nie bateria w Ostrawie to moze pojechałbym w cwiecfinale ) A moze wlasnie doswiadczenie spowodowało ze ekipa zajeła takie miejsca a nie inne (np 6 ostatnich )

Arek ja rowniez Ci gratuluje i moje wypowiedzi nie skierowana do Ciebie tylko do osob ktorym wydaje sie ,że wszystkie rozumy pozjadały

PS
Co do finansow nie znam zadnych detali ale to skandal ,aby nasz reprezentant jechał tylko za wlasne pieniądze
Pozdrawiam



Nie przypominam sobie żebym atakowal kadrę IC-8, przedstawiam fakty.
Co się tyczy ukladów to ....... co ja Ci będę pisal :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn cze 11, 2007 10:19 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 15, 2004 11:29 pm
Posty: 524
Lokalizacja: Warszawa
Artur te słowa nie sa kierowane do Ciebie wiesz o Tym dobrze :D
A co do ukladow to moze i ja za cienki w barach jestem :? albo ktos opowiada bajki
Pozdrawiam

_________________
Brat


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 12, 2007 2:09 am 
Offline

Dołączył(a): N lis 30, 2003 2:31 pm
Posty: 452
Lokalizacja: Pabianice
Witam wszystkich

Widzę ze to już chyba trzeci temat, który mnie dotyczy. Teraz ja popisze, stuknę jakieś dwa zdania, może trochę chaotycznie, ale winien jestem wam tego.
Tyle bym chciał napisać a nie wiem od czego zacząć, od kilku miesięcy mam kocioł w pracy a do tego dochodzą zawody zagraniczne i naprawde robi się ciasno żeby napisać kilka słów na forum. Ale może po kolei.
Przede wszystkim chciałem zwrócić uwagę na kilka wypowiedzi moich kolegów, którzy wzieli pod krytykę kadre w klasie IC-8 która pojechała do Słoweni, nie podoba mi się to ze ocenia się ludzi po wynikach, i z tym zgodzi się chyba każdy. Ale chcąc w jakis sposób usprawiedliwić Jacka O. muszę dodać od siebie kilka słów bo chyba wiem o co mu chodziło pisząc to wszystko. Jacek jest znany z kontrowersyjnych i czasem przesadnych ale potrzebnych wypowiedzi, to też wiemy już wszyscy a niektórzy się do tego nawet przyzwyczaili.
-bardzo trudne co chcę wam teraz przekazać ale jakoś muszę dać radę-
Mysle ze zaczne grać w otware karty i wtedy będzie każdy mogł wyciągnąć wnioski.
Otóż na forum rc-cars.poland.pl w dziale dla VIP od kilku tygodni wisi temat (nie myślcie sobie że boję się o tym pisać) który zresztą sam założyłem. Dotyczy on pięniedzy dla zawodników reprezentujących nasz kraj za granicą na ME. Finał tej dyskusji jest taki że do dziś Panowie na stołkach którzy są, lub przynajmniej powinni być dla nas jakimś autorytetem, nie potrafią wytłumaczyć mi jak to się stało że jedni na te pieniądze (choć mizerne ale to nie ważne) zasłużyli a inni nie. Jeśli nie wszyscy wiedzą o co chodzi to ja powiem to głośno, Team Poland na ME w IC-8 do Slowenii dostał kase (nie wem ile bo słyszałem już różne wersje) a Team Poland ME w IC-8T w Niemczech nie. Dlaczego ? Tego nie wiem. Może komuś wydaje się że jeden zawodnik ponosi sześć razy mniejsze koszty od ekipy sześcioosobowej która pojechała i mu się te pieniądze nie przydadzą ? Raczej nie, każdy doskonale wie że na takiej imprezie potrzebne są osoby dla których każdy ma przypisaną inną funkcję niezależnie od tego ile osób w Teamie startuje jako zawodnik, ale to nie ważne. Sądze że doszło do kombinacji i chęci faworyzowania jednych względem innych.. To bardzo nieładne i nie sportowe zachowanie. W następstwie takich brzydkich zagrań powstają konflikty, narasta napięcie, jest dużo gniewu i gniewu. Jacek Ochoćiński wiedział o tym zamieszaniu bo choć nie ma dostępu do forum dla VIP informowałem go o tym co się tam dzieje, później powstały niepotrzebne teksty dotyczące wyników naszych chłopaków którzy byli w tym całym zamieszaniu tak naprawdę najmniej winni.
Oczywiście że trzeba sobie włożyc troche lodu pod pachy jak to napisał mój kolega Paweł L. ale niestety Jacek woli rozgrzany węgiel. A te rozgrzane do czerwoności ramiona mają tyle energii że to trzeba zobaczyć i przeżyć na własne oczy. Są w stanie załatwić sprawy nie do zalatwienia takie jak start drugiego zawodnika na ME tuż przed rozpoczęciem zawodów (a było wielu chętnych na to miejsce oj wielu), a gdy dołączy do takiego Jacka inny facet z jajami jak nasz kolega z Bawarii to zapewniam was, że razem są w stanie przesunąć zawody o dzień poźniej, ale tym opowiem jeszcze.
Chodzi mi tylko o to abyśmy wszyscy otworzyli oczy, żebyśmy nie rzucali sobie kłód pod nogi i jakoś trzymali się w paczce, i to się tyczy wszystkich starajmy sie aby nie powstawały niepotrzebne konflikty które na pewno nie umacniają tylko burzą nasz poziom i sens bycia zawodnikiem. Ja nie proszę a apeluję, chłopaki zacznijmy działać razem. Kumplujmy się jak Xray-owcy z Kyosho-akami jak Warszawiacy z Łodziakami i nie wybijajmy sobie zębów tylko dlatego że ktoś inny jest winien, i nie można już przez to nic zrobić. No chyba że taka jest mentalność Polaków i tak już pozostanie, wtedy już sam nie wiem ...... , a tego bardzo bym nie chciał. Niemcy, Czesi, oni potrafią jakoś działać w grupie, a efekty widać na każdych zawodach. Pewne osoby są stworzone do danych funkcji którymi powinny zarządzać, powinny robić to co najlepiej potrafią, zawodnicy którzy są najlepsi tacy jak Groszkowski, Dzierżecki, Zeljaś, Omelańczuk, Trellowie, Lipińscy itd... (sorry że nie wypisałem wszystkich) powinni robić to co potrafią najlepiej, czyli pokazywać klasę na podeście, inne jak Ochoćiński, Rękawek, Goś itd... powinny im jako menadżerowie czy trenerzy w tym pomagać a Panowie od Związku nie powinni nikomu przeszkadzać wręcz odwrotnie .
Musimy coś zdziałać jakoś dążyć do tego aby każdy miał swój cel i widział tego efekty, nie wiem jak to zrobić, pomyślmy nad tym razem, a zacznijmy od uśmiechu, przyjaźni i koleżeństwa. A uwierzcie mi, takie osoby jak Jacek Ochoćiński w pewnych rzeczach które robią, są cholernie dobrzy, tak jak był cholernie dobry Simon Oliver w Sand . Wniosek nasuwa się sam. Pewne osoby są na nieodpowiednim miejscu. A mamy tyle na co dzień kłopotów w pracy i domu że chyba wystarczy nam na długo. Sobota i niedziela na zawodach jest dla nas. I proszę nie przyjmujcie tego złośliwie co napisałem.To tyle w tym temacie.

Teraz troche o Sand

Napisze kilka słów które są najważniejsze dla mnie i utkwią mi na długo w pamięci. To co mi zdarzyło sie w Frankfurcie przez chwile uznałem jako przypadek, ale zdanie zmieniłem gdy poczułem to samo w Sand, poczułem niesamowitą atmosferę i gościnność z jaką obdarowywano nas Palaków, nie jako że mam kompleksy czy cos w tym stylu - absolutnie, ale słyszałem rózne rzeczy na temat przyjaźni Niemiec do Polski a dwie ostatnie imprezy w Niemczech był zupełnym tego przeciwieństwem. Czego nie mogę raczej powiedzieć o zawodach w Czechach. Poprostu rewelacja, sympatia i koleżeństwo na każdym kroku, przez jakiś czas normalnie wyczuwałem jakiś podstęp :) ale widocznie byłem w błędzie.
Mazurek Dąbrowskiego i największa flaga narodowa jak mi się później koledzy przyznali, wywołały u nich delikatne zmoczenie spojówek . To naprawde robiło wrażenie. Organizacja, precyzja i jakośc prowadzenia imprezy .... no co wam bede pisał odpowiedzcie sobie sami. Szkoda tylko że tak pieknego widowiska miała okazję uraczyć tylko garstka naszych zawodników. Ale weźmiemy sie za to, biecuje wam to. Dobra, jade dalej.

Czwartek

Pierwszym i mało powtarzalnym wyczynem Narodowej Kadry w Niemczech było zamontowanie silnika (który przeszedł wczesniej modyfikacje u samego mistrz Artura D.... dzięki stary za ten szliff) w modelu, na środku najszybszej autostrady na świecie. Oczywiście mamy zdjęcia, robiliśmy to bez pośpiechu i z pełna precyzją na srodku Bawarskiej autostrady w godzinach szczytu. Wynikiem tej operacji był niestety poważny wypadek poprzedzony 8 kilometrowym korkiem, a zdziwienie Niemców było niemałe.

Piątek

Po wyśmienitym śniadaniu w hotelu i kilku przeciwbólowych tabletkach czekała nas wyprawa na tor do której nie był przyjaźnie nastawiony kolega GPS, ale po plakatach i strzałkach daliśmy jakoś rade. Jak się okazało na miejscu zdziwienie przerosło nas bardziej niż mogliśmy się tego spodziewać. Wszedzie taśmy z wytyczoną drogą dla zawodników i kibiców, pełno namiotów i wszystko idealnie rozmieszczone tak aby cała ta machina działała jak w zegarku, ale nie to było takie dziwne, najgorszy był tor. Odwrotnie ustawiony niż wszędzie do podestu, o dużym kącie pochylenia i z prostą na wprost zawodników tor oddawał mieszane uczucia. Betonowa nawierzchnia także wywoływała kontrowersje i zdziwienie nie tylko na naszych twarzach. Nieobecność jednego z zawodników i możliwość startu Darka Stefanowicza w zawodach bardzo nas ucieszyła a w szczególności mnie bo nie wyobrażałem sobie sam wzięcia wszystkiego na barki przy tak małych ilościach startów. Niestety nie było tak słodko bo czekała nas mała modyfikacja modelu Dominika który trochę jednak dostał w kość na zawodach w Nowym Targu. Ale daliśmy jakoś rade i koło południa zaczeliśmy razem z Dariem testować ogumienie i ustawienia. Po jakimś czasie dotarł do nas kolega z krwi i kości polskiej zamieszkały od 18 lat w Bawarii Herr Dominik Zymla. Dołączył do grona menadżerów naszej grupy i w połączeniu z siłami Jacka O. byli w stanie załatwić wszystko, jeden po angielsku drugi po niemiecku, nie było dla nich rzeczy niemożliwych. Od tej pory byliśmy choć nadal najmniejszym to na pewno najbardziej znanym Team-em na tych zawodach. W trakcie treningów było uroczyste otwarcie zawodów. Które jak już pisałem wczesniej wywarło na wszystkich spore wrażenie. Skonczyły się testy i treningi skończył się czas dla nas w którym mogliśmy bliżej zapoznać się z torem i odpowiednim dostrojeniem wózków. Z uśmiechem na twarzy zmuszeni byliśmy przełożyć nasze zadowolenie na dzień kwalifikacji. Powróciliśmy jednak na tor wieczorem aby rozgościć się z kolegami z całej europy i popatrzeć tańczące laski które zafundował nam organizator , rozkoszując się przy tym wynalazkami w szklaneczkach. Uffff, nie ma ta jak nasza czysta /)

Sobota
Prysznic, śniadanie, podwójny Apap i na tor. Sobota jak to sobota na każdych zawodach, wszystkim się wydawało że już wszystko wiedzą i że nic lepiej się już nie da poprawić, trzeba tylko się dobrze ścigać. Jak się okazało później nie było to takie proste w przypadku zawodów tej rangi, trenerzy Teamów i zwiadowcy nie spali tylko węszyli wymyślali a kierowcy poprawiali ustawienia modeli, co z kolei dawało efekt zamierzony, również w naszym przypadku, choć życzyli byśmy sobie mieć więcej w garści. Pod koniec dnia mój model słuchał mnie jak moja żona a Darka maszyna pożyczona od Jacka a dokładnie jego syna Dominika, sprawiała pozytywne wrażenie i wydawała groźne warknięcia, więc wpełni optymizmu pojechaliśmy wypoczywać przed finałami do hotelu. Choć zarzekaliśmy się nawzajem wypoczywania i tak nie było, a na drugi dzień znów musiały pójść w ruch tabletki od bólu głowy. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Na tarasie z pięknym widokiem w słoneczny ciepły dzień, po zaczerpnięciu bawarskiego powietrza i kilku głębszych mój umysł oświadczył mi że zapomniał przed wyjazdem przypomnieć o pewnej sprawie, chodziło tutaj o wymiane mocowań C z 20 stopniowych na 22 stopniowe które miałem naszykowane ale jednak jakimś cudem tego nie zrobiłem w domu. Przy szczegółowym przeglądzie modelu, wymianie kilku drobiazgów i tych nieszczęsnych c-habów skończyliśmy ogólne przygotowania do podfinałów. Poźniej znów to samo co zawsze, buszowanie po hotelu do rana w celu nawiązania przyjaźni co się z reguły kończyło sukcesem. A co dalej nie pamietam.

Niedziela
To co było w niedziele widać na wynikach, szkoda tylko ze jak zwykle o jeden dzień za poźno. Nowiutkie gumy na kołach, super ustawienia modelu, i wściekły duch rywalizacji. No i ten Hajek Karel, powinien dostać stop&go, ale i tak nie załatwiło by sprawy bo to było ostatnie okrążenie . Kurcze, w tym roku każdemu z naszych dokuczał pech........


To chyba tyle, pozdrawiam wszystkich ide spać, cześć.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 12, 2007 7:40 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr kwi 11, 2007 8:17 pm
Posty: 413
Lokalizacja: Łódź
Witam . Jestem świeżutki w tym co robicie .Ale uważam (tak na mój prosty chłopski rozum - myślę że nie skażony tymi wszyskimi układami , niuansami kto , gdzie ,dzieki komu , za ile .) że zrobiliscie wielką rzecz :!: :!: Arku ,Darku , Jacku - sorki że nie wymieniłem wszystkich ale moze inaczej " wielkie brawka dla całej ekipy :!: .
A i jeszce jedno myśle że powinniście poprostu robić swoje bo doskonale wam to wychodzi.
Przepraszam jeśli kogoś uraziłem ( zrozumiem -bo co taki swiezak jak ja moze o tym wszyskim wiedzieć ) ale tak jestem wychowny i tak staram sie wychowac mojego syna " trzeba byc szczerym i uczciwym" choć wielu ludzi mówi mi że to nie tak bo to nie te czasy .
sorki ale w takim razie to ja nie jestem z tej Bajki"
Jeszcze raz wielkie brawka , dzieki za hymn i flagę , pozostałych przepraszam za mój post.
pozdrawiamy Jacek i Kuba Pietrzak

_________________
RC-BAZARKA - ŁÓDŹ
Jacek Pietrzak
GG 8437556


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 12, 2007 9:09 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 15, 2004 11:29 pm
Posty: 524
Lokalizacja: Warszawa
Areczku nic dodac nic ująć
Po takiej imprezie jestem lata swietlne przed Nami
Do zobaczyska na zzawodach
Pozdrawiam

_________________
Brat


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 12, 2007 11:12 am 
Offline

Dołączył(a): N lis 30, 2003 2:31 pm
Posty: 452
Lokalizacja: Pabianice
Paweł Lipinski napisał(a):
Areczku nic dodac nic ująć
Po takiej imprezie jestem lata swietlne przed Nami
Do zobaczyska na zzawodach
Pozdrawiam

Nie sądze Paweł aby tak było, poprostu widziałem więcej i to wszystko, ale napewno chciałbym aby to była moja ostatnia impreza tej rangi w której startuje grupka Polaków. Będziemy się informować o następnych zawodach i róbmy wszystko aby nie było nas tak mało.
A to że wyniki na glebe nie rzcają o niczym nie świadczy, nie ważne że chodzi tu o nas czy o chłopaków w Słowenii. Chodzi o fakt że nas znają, że słyszą o nas w europie i i o to że kłaniamy się im równie nisko jak oni nam.
A tak w ogóle to wczoraj zapomniałem o jednej ważnej rzeczy. Chyba było już poźno i zmęczenie dało o sobie znać.
Chciałem podziękować wszystkim którzy obserwowali nasz start i kibicowali równie mocno jak Robertowi Kubicy
Dziękuję Darkowi Stefanowiczowi za super zabawe , gorącą kawe i zimne piwo, Adamowi Jaszczurowskiemu za najszybszy serwis na świecie, Dominikowi Zymla za zupełnie bezinteresowną pomoc i świetne towarzystwo, Jackowi Ochoćińskiemu za wszystko. Arturowi Dzierżęckiemu za tuning motoru który naprawde miał kopa a Carlosowi Gomesowi za głośny doping w finałach :)
I wszystkim innym których zapomniałem wymienic.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: :)
PostNapisane: Wt cze 12, 2007 3:45 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 24, 2004 11:13 am
Posty: 754
Lokalizacja: Łódź
Piotr Łękarski napisał(a):
...pozdrawiam

wasz ulubiony korespondent wojenny.......hehehe

przepraszam, ale ta korespondencja to chyba raczej wirtualna z wygodnego fotelika?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Teraz jest Pn maja 18, 2026 3:02 pm


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL