Marek Pleskacz napisał(a):
Tomasz Ostrowski napisał(a):
Marek Pleskacz napisał(a):
Tomasz Ostrowski napisał(a):
...ok, poddaje się
Nie wiedzialem ze traktujesz dyskusje jak bitwe ktora sie albo wygrywa albo przegrywa.
poprostu nie wiem co powiedzieć ...
Poprostu powiedz ze sie zgadzasz albo nie.
To co napisalem jest chyba logiczne.
Jesli sie myle powiedz gdzie.
Zrodlo pradowe w obwodzie elektrycznym utrzymuje prad na stalym poziomie niezaleznie od opornosci w tym obwodzie (oczywiscie pod warunkiem ze starcza mu napiecia).
i o tym właśnie mówiłem.
mówisz, ze regulujesz prąd, tak naprawdę regulujesz napięcie na wyjściu układu żarzenia. Źródłem jest akumulator 12V, układ elektroniczny w panelu startowym zmienia napiecie tak, że na wyjściu tego układu masz ok 1.5V. I to napięcie powoduje przepływ prądu przez świecę.
Zmiana prądu płynącego przez świecę wynika ze zmiany napięcia na wyjściu układu zasilającego świecę.
Zrób proste doświadczenie, weź kilka baterii 1.2V, połącz równolegle i podepnij pod żarówkę. Zmierz napięcie i prąd na żarówce. Okaże się, że przy dokładaniu kolejnych ogniw podłączonych równolegle prąd nie zwiększy się, a jeśli już to minimalnie bo zwiększasz jedynie wydajność prądową źróła. I mimo że tworzysz żródło o coraz większej wydajności prądowej to prąd jakoś nie chce zwiększać.
Ale weź teraz te same baterie połącz szeregowo, a zaobserwujesz znaczny wzrost płynącego prądu, który będzie dalej wzrastał w miarę dokładania kolejnych baterii.
I to wynika właśnie z prawa Ohma. Masz ten sam opór (żarówka), ale zwiększasz napięcie żródła.
Marek Pleskacz napisał(a):
A wiec straty napieciowe nie wplywaja na prad plynacy przez swiece.
A ze prad rozgrzewa swiece a nie napiecie to juz chyba ustalilismy.
zgadza się, tego nie kwestionowałem, zgodnie z prawem Joule'a-Lenza przepływający prąd powoduje wydzielanie się ciepła[/quote]
Marek Pleskacz napisał(a):
To wszystko wynika z prawa Ohma.
z prawa Ohma wynika, że przy wyższym napięciu popłynie wyższy prąd.
Prąd to taka zmyślna bestia, że idzie po najmniejszej linii oporu i płynie go więcej im wyższa różnica potencjałów.
W całej swej "karierze" elektryka, a jest tego ponad 15 lat licząc od technikum, poznałem tylko jeden przypadek, w którym prąd płynie "pod górkę" znaczy napięcie na wyjściu obwodu jest wyższe niż na wejściu.
Zjawisko takie występuje w liniach długich prądu zmiennego, gdzie przy przesyle mocy poniżej mocy naturalnej pojemność linii podbija napięcie na jej końcu.