jarecki_b12 napisał(a):
Myślę, że w ciepłym samochodzie nie powinien się wyziębić tak, by uniemożliwiło to odpalenie.
Uniemożliwić to to nie uniemożliwi ale skutecznie utrudni. Po pierwsz, żeby model łatwiej odpalił musi mieć temperaturę sporo powyżej pokojowej(mowa o zimie i docieraniu) w przeciwnym wypadku będziesz wykrzykiwać niezłe epitety pod jego adresem;) Po drugie, uprzednie rozgrzanie a potem transport też nic nie da. Głowica bardzo szybko odprowadza ciepło. Przykład z ostatniej chwili. Zgasiłem silnik, który miał ponad 120*C, przeszedłem się pareset metrów na inne miejsce przy temperaturze otoczenia w granicach 0*C. Po ok. 2 minutach temperatura na świecy była równa 11*C.