Witam!
Na wstępie powiem, że jestem totalnie zielony i proszę o nie używanie facho-mowy

Zostałem posiadaczem HPI E-Firestorm 10T Flux. Rozpakowałem go i postanowiłem przetestować przed firmą. Po przejechaniu dosłownie kilkudziesięciu metrów zaczął bardzo głośno świszczeć/gwizdać. Chodnik był zapiaszczony po zimie i kilka razy zdarzyło się lekko puknąć w ścianę czy nogę kolegi

. Nie chce mi się jednak wierzyć że to mogło coś spowodować złego, bo nie były to mocne walnięcia a i przed kurzem w sumie jest zabezpieczony (tak jest napisane w specyfikacji).
Odłączyłem od baterii i szukałem przez chwilę usterki, myślałem że to może zabrudzenie i przedmuchałem gdzie mogłem sprężarką jednak bez poprawy. Po postawieniu na ziemi i próbie pchnięcia autka tylne koła (napędowe) stoją w miejscu i są jakby zablokowane. Silnik owszem je rozkręca, ale wydaje przy tym straszne hałasy.
Napisałem do firmy, w której kupiłem - jednak nie chciałbym go odsyłać po 5 minutach od rozpakowania, dlatego proszę o pomoc :-/