Tak sobie poczytałem, co zostało z podobno burzliwej dyskusji i też postanowiłem napisać, ...a co...

, nie warto pisać o pozytywach, spędziłem fajny weekend (dawno nie byłem na żadnych zawodach, więc było tym bardzie nostalgiczno-przyjemnie), a poza tym, może przez różowe akulary ale widziałem, lub chciałem widzieć same pozytywy. I o dziwo, prawie się udało, gdyby nie negatywy.
A mianowicie (będę pisał bezosobowo

):
- wkurzające, a biorąc pod uwagę, że dotyczyło ludzi dorosłych aż żenujące były nachalne próby włażenia z jakimiś "właśnie świeżo złozonymi konstrukcjami" i próby ew. zrobienia kilku rundek po torze, króry właśnie ktoś i tak rozłożył

, sam miałem w samochodzie spalinkę, wprawdzie złożoną już dość dawno, ale co tam, można by się przecież karnąć...
- równie wkurzające są próby wymuszenia jakiegoś dodatkowego indywidualnego treningu o 7.00,... dlaczego nie o 6.00?..., bo dzień wcześniej musiałem to czy tamto i nie zdążyłem potrenować. A mnie 2 razy w drodze zatrzymywała szanowna policja i też nie zdążyłem, a inni, którzy też nie uczestniczyli w piątkowych treningach może też mieli swoje powody, czy ten ktoś wziął pod uwagę, że pozostałe 130 osób może też miałyby ochotę strzelić kilka rundek ...?, postawa żenująca jak wyżej!
- absolutnie i bezkompromisowo wkurzało przychodzenie do kontroli technicznej z nieprzygotowanym modelem. Delikwent stawiał model na stanowisku kontroli technicznej i nie zważając na to, że za nim czeka właśnie 6-9 kolegów zakładał właśnie spinki mocujące karoserię z właściwą dla siebie flegmą, skutecznie opóźniając przeprowadzenie kontroli pozostałym i zmuszając ich do czekania, a właśnie pozostała jakaś minuta do startu.
Reasumując powyższe...i pisząc wprost i po kolei proszę osoby, których dotyczą powyższe zachowania o wbicie sobie do głów powyższych prawd:
att. akapit 1.
- zdecydowanej większości osób nie interesuje co tam sobie w garażu składasz, nawet jeżeli byłoby to perpetum mobile na 4 kółkach, chcesz sobie tym czymś pojeździć, kup wykładzinę, wynajmij halę i ciśnij ile fabryka dała,a później możesz się pochwalić tym na fejsbucu i mieć satysfakcję...może nawet ktoś polubi. Jednakże zrezygnuj z prób wzbudzenia zainteresowania tym czymś osób, które mają swoje modele i przyjeżdżają na zawody właśnie nimi startować i potrzebują treningu.
att. akapit 2.
- jeżeli nie udało Ci się przyjechać na zapowiedziany trening, to powody tej niemocy są Twoją prywatną sprawą i też nikogo nie interesują, a jeżeli była to praca to widocznie zarobiłeś więcej niż osoby, które w treningu piątkowym uczestniczyły i stać Cię na zakupienie wykładziny i wynajem hali i możesz sobie potrenować w dowolnym terminie, kiedy akurat miałbyś wolne, zamiast mając 129 osób w tzw. 4 literach właśnie jako wyjątkowy gość, chciałbyś sobie pojeździć - pewnie najlepiej sam ,żeby czasem nikt nie przeszkadzał (a może razem z osobą z pkt. 1, i jego nową konstrukcją

)
att. akapit 3.
- komentarz zbędny, chłopak nie rozumie od początku o co w tym wszystkim chodzi i prostej prawdy - mając innych tam...na to samo możesz liczyć, również za granicą, choć tam są większe szanse, że zostanie to zauważone nieco później - pewnie ze względów językowych...

... ale jest to nieuchronne.
To wszystko...aaa, WYKŁADZINA - bardzo fajna, oczywiście dla tych, dla których prawdopodobieństwo trafienia w linię idealną przejazu mieściło się w zakresie rozkładu Gaussa (czyli normalnym), dla pozostałcyh pozostawały kłaki... albo jeszcze coś gorszego
