Witam. Planuje zakup modelu torowego na nowy sezon. Spodobała mi się duża skala, gdyż przy E-maxxie torówka 1:10 wygląda jak....wygląda
Wpadł mi w oko Kyosho Inferno GT, jednak mam duże zaparcie

przed kupnem modelu spalinowego i potem jego eksploatacji.
Może ktoś wie (albo może robił): Czy konwersja tego modelu jest łatwa? tzn. Jak z miejscem na pakiety, ulokowaniem silnika, możliwością usunięcia elementów modelu spalinowego i.t.p. Jaka jest wytrzymałość układu napędowego? Jak z częściami i kosztami eksploatacyjnymi tego modelu ? Nie chciałbym kupić modelu, w który bym pakował po kilkaset złotych miesięcznie.
Do zasilania planuje na pewno regiel MMM i pewnie silnik CC 2200kv albo może jakąś Meduse 70mm, mam nadzieję, że pociągnie dosyć mocno

Vmax nie musi być większy niż 100 km/h. Oczywiście skrzynia była by 1 biegowa.
I oczywiście: Czy gra jest warta "świeczki"? Czy coś takiego jest w jakikolwiek sposób opłacalne? Osobiście nie widziałem modelu torowego większego niż 1:10 oryginalnie z napędem elektrycznym, a przeróbka Petrola 1:5 jest na pewno dużo bardziej kosztowna. Chciałbym spróbować czegoś nowego, osobiście torówki 1:10 są dla mnie za małe. Czy może lepiej zostać przy 1:10 i nie bawić się w coś, co będzie potem źle jeździć?
Pozdrawiam Karol