orcio napisał(a):
mnie kiedyś pogonili ochroniarze z parkingu pod marketem właśnie za hałas

A z tym bólem głowy po zawodach to prawda, nawet jeżdżac po torze dla treningu, jak po 2 godzinach robię przerwę, to robi się tak nienaturalnie cicho

aż piszczy w uszach.
Mnie też kilka razy taka baba z psem chciała wygonić z parkingu (bo w pobliżu jest stary cmentarz), ale i tak tam nikt nie chodzi, a teren do jazdy monsterem bardzo fajny.
Na szczęście pies się boi dźwięku silnika
Co do hałasu - dźwięk silnika modelarskiego z tłumikiem i jeszcze na odległość nie jest taki straszny (chodzi o głośność), na dodatek jest w miarę przyjemny dla ucha.
Głośny to jest dopiero bez tłumika przy około 20 tys. obr (zwłaszcza z bliska), wtedy na pewno przekracza 100 decybeli, a w uszach po chwili zaczyna nieprzyjemnie piszczeć - oczywiście to dotyczy mojego starego meteora - można go trochę pokatować, ale nie za długo na kole zamachowym bez śmigła

hałas jesn naprawde niezły
zresztą do lotników nigdy nie stosowałem tłumików, ewentualnie rury wyprowadzające spaliny poza model
Co do Piotrka RC - przelicz sobie ile będziesz mógł wydać kasy powiedzmy na miesiąc, bo później się okaże że brakuje tego i tego, chcesz sobie wymienić części na tuningowe itp. (a okaże się ża nie masz na to funduszy i model będzie stał), które jak wiadomo tanie nie są, zresztą jak cała zabawa w modelarstwo
