|
Może już po czasie odpowiadam, ale w odpowiedziach nie ma rozpatrywanej jednej, ważnej sprawy. Modele które proponujecie: B44, Lazer zx5, Lossi xx4, czy nieproponowany jeszczeTRF-501 albo TRF-511, to sa modele zawodnicze i nie nadają się dla dzieci, do jazdy po podwórku. Dlaczego? Cena części zamiennych, które zresztą łatwo ulegaja uszkodzeniu, może przewyższyć cenę modelu przy eksploatacji w piachu przez niedoświadczonych prowadzących. Każdy z tych modeli ma swoje zalety, ale też ma wady. wystarczy niefortunne lądowanie, czy zahaczenie o kamień albo jakas inna sztywną przeszkodę i od razu pękają wahacze (sa węglowe) oraz trzpienie tłoczków amortyzatorów. Wymiana nie jest trudna, ale w amorkach trzeba mieć jeszcze ramkę z dolnym mocowaniem amorka, albo górną część - kapturek. Przy złamanym wahaczu najczęściej od razu pęka, lub wygina się trzpień mocujący wahacz. Kupienie tych części to ok 100 zł i nie zawsze są od razu dostępne. Dochodzą też koszty: zębatek i talerzyków dyferencjałów, które po jeździe w piachu należałoby za każdym razem wyczyścić, a co jakiś czas wymienić Nalezy tez pamiętać, że te modele jeżdżą prawidłowo jak się o nie dba i umie ustawić.
Oczywiście wszystko zależy od zasobnosci portfela kupującego, ale dla dzieci proponowałbym z własnego doświadczenia raczej kupienie modelu np DB-01 Model ma rozwiązania przeniesione z TRF-501. Ma takie same elementy napędowe oraz zawieszenia, ale wahacze są plastikowe, więc przy uderzeniu raczej się wyginają niż pękają. Dodatkowo, co jest raczej ważne, paski i dyfry ma całkowicie zasłonięte. To pomaga utrzymać elementy napędu w większej czystości niż każdy z tych modeli, które zostały wymienione jako propozycje. Poza tym ma zasilanie stick packiem, czyli tak samo jak w posiadanym DF-02.
Cena za model, zwłaszcza u oficjalnego dystrybutora, może nie jest niska, ale miałem ten model i przez rok używania go przez mojego syna (w zawodach 4WD Junior i treningach w sezonie letnim i zimowym) rozbierałem dyfry tylko przed zawodami finalowymi i po nich, aby na kolejny sezon było wszystko czyste i prawidlowo pracowało. Nic więcej w eksploatacji z silnikami Cup Machine, czyli słabymi nie wymagało naprawy czy wymiany. Oczywiście nie biorę pod uwagę olei w amortyzatorach czy opon, ale to już inna sprawa i w każdym z proponowanych modeli wymiany tych rzeczy byłyby częstrze. Przy mocniejszych silnikach trzeba dokupić sprzęgło, bo inaczej będzą się topić zębatki (dyfrów i przekazujące) co zniszczy paski, ale wszystkie części są raczej dostępne bez problemu.
Jeżeli byś chciał kupić model używany , ale w bardzo dobrym stanie za ok 350-400 zł to daj znac na PW. Ja model syna już sprzedałem, ale znam jeszcze 2 osoby (mieszkaja w Warszawie, więc obejrzysz przed zakupem), których synowie nie będą już jeździć w klasie 4WD junior przechodząc do 4WD open, więc modele są na sprzedaż.
_________________ TT-01D - był DF-03 - były 2 DB-01 - był TRF 501X - były 2 TRF-511 
|