ic10
rok 2007
5 eliminacji, finał
klasyfikacja końcowa: 163 zawodników było 5x w elimnacjach, reszta różnie
w finale: 10!!!rok 2008
4 eliminacje, finał
klasyfikacja końcowa: 243 zawodników było 4x w elimnacjach!!!
a reszta wybiórczo, po 3x, 2x...
w finale: 13!!!rok 2009
3 eliminacje, 2 zrobione, ruda śląska brak, finał
klasyfikacja końcowa: 113 zawodników było 2x w elimnacjach!!!
reszta pojedyńczo
w finale: 6!!!AŻ 6 LUDZI!!! normalnie ZAJEWYPAS!!!
jeszcze jakby tych zawodników było 50 albo 100 na sezon, można wtedy się awanturować, a tak ...
p.t.j....
jakby popatrzyć w pdf'y to nie każdy był na 3 sezony, ciekawe dla czego

?
rok 2009 okrzyknięty rokiem bojkotu imprez LOK w rejonie śląskim,
przypominam również jak to "koledzy" zmieszali z błotem wspominanego Artura za to,
że wybrał się na finał w 2009 coby ktoś mógł z jego podwórka jeździć w ic10-start,
a teraz oh ah jaki to Artur jest zajebisty (JEST, to fakt).
rok 2010
4 eliminacje, finał
klasyfikacja końcowa do finału: 16
1 zawodnik był na 4 eliminacjach (zawzięty czy co ...),
reszta po 3, 2x albo 1 tak, żeby się załapać na wielki finał

pojawiają się nowe nazwiska, a starych z poprzednich brak, ciekawe dlaczego?
ciekawi mnie ILE będzie ludzi z tych 16 na finałach???
i ci co zbojkotowali zawody w 2009 są w 2010 (tzn należeli do tej grupy co bojkotowała,
lub można powiedzieć, że są powiązani

)
dane z oficjalnej strony
http://rccars-poland.eu/?q=node/7teraz zastanawia mnie PO KIEGO CH!!! kruszyć kopię wystarczy popatrzyć w ranking kto jeździ
w miarę regularnie, ilu ludzi startuje, ilu ludzi walczy w finale o puchar i tytuł
normalnie powala mnie ta smutna statystyka, ściga się na krzyż 10 ludzi i wielki harmider

jakbym miał robić finał czy eliminację dla ic10 przy takiej ilości zainteresowanych to chyba musiałbym
nieźle być zwariowany

rok 2009 w finale 6

)) śmiech na sali
było też wspomianane o pieniądzach

i tak:
- model (jakies marne 2000 zł) + drobne na podstawowe części,
- silnik jakieś marne 1000 zł albo i więcej,
- elektronika: serwa na topie, jakies 400x2 = 800 zł,
- pudło kół takich i owakich, no to ze 500 zł,
- tokarka lub dostep do tokarki ze 500zł minimum za używaną albo i 300$ za nową,
- skrzynka startowa ze 250zł albo i lepiej,
- narzędzia,
- paliwo (a ze 150 zł będzie za 5L),
- świece, podkładki, wkładki do gaźnika, filterki, kolejne parę złotych
dobrze mieć kolegę do pomocy, co odpali model, poserwisuje, wyreguluje motor lepiej lub gorzej
czyli wyjazd na 2 osoby albo mieć dobrego (naprawdę dobrego kumpla) na miejscu
koszta takiej weekendowej zabawy to jakies 400zł, spanie, dojazd, wódka, alkazelker itp.
jak ktoś mówi i płacze, że pojechali na zawody ci co mają kasę, to ja się pytam,
to kto ma jechać? jest to strasznie drogie hobby, nie masz kasy -> nie masz sprzętu,
koło zamknięte, oczywiście można kupić używkę z ebay.de, jakiegoś RRR'a czy Xraya po
paru sezonach i próbować jeździć, ale czy tym się dogoni czołówkę???
można też liczyć na wsparcie zajebistego klubu

tylko gdzie jest taki?
co znajdzie kasę na sprzęt, pomoże swojemu członkowi, wyprawi w świat i będzie
wspierać
co do zawodów w rejonie śląskim, to co robią w CZ i DE mało mnie biega, macie blisko to jeździcie,
ja mam za daleko, i szczerze? wolę jechać 500km do Wilna niż do CZ albo DE, a najbardziej wolę
ostatnio poleżeć niż jechać na jakieś zawody
także podsumowując, kruszycie kopię o wielkie gie

trzeba było się tam na Śląsku zakręcić za ME

a tak, mleko się rozłało, dużo lamentów, płaczów ... i jak to mówią Rosjanie "toże jajca tolka w profil".