witam wszystkich posiadam baje 5b ss przejechalem nią ok 7 litrow .do wczoraj wszystko bylo ok

.zaczelo dzwonic sprzeglo przerobilem troche to sprzeglo tzn zregenerowalem okladziny sprzegla i zalozylem sprężynę 4k ,odpalilem pojezdzilem i niunia chyba sie obrazila
zimna pali ok po chwili gasnie i dopóki nie wykrece swiecy (zalana ala nie okopcona) i nie wyczyszcze ,przedmucham itp nie odpali. po wykonaniu w/w czynnosci zapala od razu pochodzi chwile i gasnie -----po odkreceniu swiecy-swieca mokra i tak w kolko
---jak chodzi po odpaleniu to tak jakby cos ją przyduszalo , sprawdzalem swiece nie wydaje mi sie zeby miala przebicie przerwa 0,65
---ustawienia gaznika fabryczne -to samo swieca mokra
---dysza L troche dokrecona o ok 1/16 obr -to samo swieca mokra
--- silnik suchy zadnych luzow itp (jutro kupie nową swiece zobacze co bedzie)
--- jezdzi na oleju stihla 1:25- starannie przygotowywana mieszanka ,rzuca troche wydechem olej wiec jest ok
pomozcie prosze bo nie wiem gdzie szukac przyczyny