Pierwsza sprawa - jesli chodzi o wrażenia i odczucia związane z jazdą to uważam, że przy spalinie jest 100 x lepiej, jeśli zaś chodzi o ogólny komfort obsługi to jest odwrotnie, tu zdecydowanie wygrywa elektro.
Druga sprawa - jeśli czujesz, że kręci Cie spalina, to chocby niewiadomo ile złego napisali o nitro, to i tak ją kupisz. Tak po prostu jest, jedni to lubią, inni nie.
Trzecia sprawa - spalina tylko i wyłącznie wtedy, gdy lupisz kręcić i nie przeszkadzają Ci upaprane ręce.
Czwarta sprawa - SPALINA W DOMU NIE SMIERDZI
Piąta sprawa - Jeśli chcesz kupić dobrego elektryka, to zapomnij, o tym, że kupisz pakiet i jeździsz. No chyba, że chcesz jeździć 15 min i do domu. Modele 1/8 jeżdzą na dwoch pakietach, starcza im energii na jakieś 20-25 min. Żeby wyjazd z modelem gdzieś dalej miał sens musisz się conajmniej zaopatrzyć w 4 komplety, czyli osiem pakietów. Łatwo policzyć, cena jednego pakietu to średnio 100/nimh, 200/lipo. Do tego ładowarka ok 200zl i możesz jeździć.
Szósta sprawa - W spalinie, tekst pod tytułem "lejesz i jeździsz" sprawdza sie tylko wtedy, jak masz dobrze wyregulowany silnik, jeśli nie masz to wygląda to na "lejesz i się wkurw..."
bo nie jeździsz, a paliwo wypalasz.
Siódma - Jeśli to Twój pierwszy kontakt ze spaliną to nauka szbkiej i sprawnej regulacji silnika trochę Ci zajmie (parę dobrych litrów na pewno)
Ósma sprawa - Nie ma napędów bezawaryjnych. Na sprawne działanie silnika nitro składa sie parę podzespołów, nad którymi musimy mieć ciągłą kontrolę (klocki sprzęgła, sprężynki, łożyska w ataku, one-way, szarpanka, świeca). Elektro zdecydowanie jest bardziej bezobsługowy, ale: napęd szczotkowy ma szczotki, które moga sie posypać, a bezszczotka ma łożyska, które też mogą paść. Do tego zawsze możemy spalić silnik z reulatorem.
Dziewiata sprawa - Jeśli chcesz model tylko do zabawy, to przy dobrym silniku, dolewnie paliwa co 6 minut potrafi zmęczyć. Traxxasy jeżdżą na jednym baku zdecydowanie dłużej i nie są strasznie głośne.
Kurcze, zmęczyłem się
