co do zasady Panowie:
- rozładowanie pakietu LiPol do zera nie powoduje zapłonu;
- zamrożenie pakietu LiPol nie powoduje zapłonu;
Zapłon może spowodować (najgroźniejsze najczęstsze przypadki na górze):
- przeładowanie pakietu - za duży prąd lub za duże napięcie (nie ładuje się nowego pakietu prądem większym niż 0.5C)
- zwarcie lub przeciążenie prądem rozładowania;
- uszkodzenie mechaniczne pakietu - naładowanego;
- wewnętrzne zwarcie ogniwa, ujawnia się przy pierwszych ładowaniach;
Co z tą sytuacją i zasady co do LI-POLI- Do sklepu musi trafić informacja zwrotna z opisem sytuacji, bo może jest to czwarta przyczyna i mamy do czynienia z wadliwą serią i generalnie to jest prawdopodobnie temat do reklamacji.
- panowie w sklepie udzielili Ci błędnej informacji co do programu ładowania i prądu ładowania, co może wywołać katastrofę ale nie doba po zakończeniu ładowania;
- pokaż na zdjęciu jakie złącza masz na pakiecie,chcę zobaczyć czy bezpieczne;
- w nowym pakiecie zawsze trzeba zrewidować złącze balancera, trafiłem już sytuację, że się piny wysuwały, podobnie trzeba to robić po jeździe, to złącze nie jest odporne mechanicznie (dlatego w pakietach do rcauto 2S jest odłączane). Ja je przyklejam do pakietu taśmą ma czas jazdy, by było bezpieczne, jeśli jest na stałe.
- pakiety zawsze ładujemy w bezpiecznym otoczeniu, lipobag, bunkier do lipoli, od biedy doniczka kamienna;
- pakiety przechowujemy w bezpiecznym miejscy i nigdy wszystkie razem.
- nowe pakiet (pierwszych 5 cykli), zawsze przechowujemy osobno;
Mam nadzieję, że ta sprawa zakończy dyskusje na forum, że przesadzam z bezpieczeństwem w temacie LiPoli. I tak na marginesie, jak komuś się wydaje, że homologacja zwiększa bezpieczeństwo pakietu to słusznie uważa:
wydaje mu się.
gelo napisał(a):
Mam rozumiec ze to sie tyczylo mnie, nie chce tutaj wywolywac wojny ale nieraz trzeba komus wytlumaczyc/przetlumaczyc/wpic do glowy ze niestety ale jego wina jest.
To chyba normalne jesli sie nie laduje odpowiednim programem to takie sa skutki.
A jakie moze miec skutki dla Bartka? Przynajmniej chlopak dowiedzial sie ze zlym programem ladowal.
Nie rozróżniasz pojęcia "winy" od pojęcia "dobrych praktyk", lub "zachowania szczególnej staranności". Ponieważ piszesz to publicznie a nie masz racji więc nie brnij w to dalej.
Jeżeli ktoś nabywa towar pyta jak się użytkuje i na podstawie udzielonej informacji to robi, to dalej się upierasz przy swoim?