Chłopaki spokojnie

Wielkie dzięki dla Was wszystkich za takie zainteresowanie tematem

fragles1801 napisał(a):
Odrazu mówię, że nie potrzebuję modelu do ekstremalnej jazdy tylko raczej rekreacyjnie
Tak jak pisałem nie potrzebuję niewiadomo jak szybkiego i wytrzymałego modelu, bo będzie on jeździł, a nie "latał"

mac_gd napisał(a):
Poza tym, gdy kiedys mu sie znudzi powolna jazda na standardowym silniku... To potem by pomyslec o jakiejś bezszczotce, bedzie musial kupowac nowy model
Kupno innego, mocniejszego silnika (nawet szczotkowego) to chyba nie jest taki ogromny kłopot.
Wimer napisał(a):
Najbardziej denerwuje mnie to że polowa z was nie jeździła nigdy bonzerem a mówi że to gówno.Wszystko co nie jest HPI , Xray , czy Tamiya to gówno?
Ciekawa opinia. Chyba jednak coś w tym musi być, bo gdyby wszystko co w nazwie nie ma HPI było naprawdę takim "szitem" to raczej by nie produkowali czegoś takiego. Tymbardziej, że w temacie wypowiedziały się pozytywnie trzy osoby o produktach non-HPI.
Wimer napisał(a):
Wiadomo bonzer nie jest wytrzymały do terenu...
Domyślam się, że chodzi tu o prawdziwy teren. Jazda po w miarę równym podwórku raczej nie powonna go połamać po pierwszym mniejszym wyboju. Jak przeżyje transport pocztą polską to zaczej z podwórkiem sobie też poradzi

mac_gd napisał(a):
Wogole dziwna ta "sprzeczka". Kazdy kto sie interesuje modelarstwem potwierdzi ze bonzer nie ma prawa sie rownac z innymi modelami typu wlasnie e-firestorm.
Domyślam się, że nie ma prawa się z nim równać (jak Maluch z Mercedesem), ale ludzie maluchami też jeżdżą, i jak robią to z rozmysłem to potrafiem swoim "kaszlakiem" piękne przebiegi porobić. Nie ukrywam, że wolałbym Mercedesa (w naszym przypadku Firestorma), a co by było gdybym mu za mocno pocisnoł i nie zapanawał nad nim? W okolicy dużo wrogich drzew i wszystkiego innego sie czai...
Tyle moich rozmyśleń, teorii i opinii. Czekam teraz na wasze.