Joanna A. Zyzda napisał(a):
Faktycznie! Dla osoby z zewnątrz te wybory były bardzo ciekawym doświadczeniem!!! Nie znam się na meritum sprawy i daleka jestem od wypowiadania się na temat wybranych osób, ale fascynujący był przebieg głosowania pod względem technicznym. A wyglądalo tak:
1. Trzech mężczyzn przyjechało do dwudziestu mężczyzn i ogłosiło tonem nie znoszącym sprzeciwu że mają wybrac do sekcji trzech swoich przedstawicieli.
2. Na pytanie dlaczego oni mają wybrać trzech a pozostałe dwie grupy mają po pięciu przedstawicieli usłyszeli odpowiedź w stylu "bo tak" i nie zaprotestowali.
3. Chwilę później dowiedzieli się, że mają wybrać przez aklamację (sic!) bo jak nie to.... (tego nie wie nikt).
4. Jak zaczęli podawać swoje kandydatury to usłyszeli, że to nie może być ktoś z Warszawy bo inni (tzn. pozostałe dwie grupy) mają już dużo ludzi z Warszawy i... bo nie!!!
5. A na koniec dowiedzieli się, że to nie może być ktoś kto już został wybrany w pozostałych grupach... bo (tradycyjne już) nie.
- po czym wybrali trzech przedstawicieli zgodnie z "instrukcjami"
I nikt nie wpadł na ten przykład na pomysł żeby wybrać trzech zgodnie z "instrukcjami" a chwilę później zgłosić jeszcze dwóch z tych co są już wybrani w innech grupach.
Ale pewnie ja sie nie znam!
A wybranym gratuluje!
Hmmm
Szanowna Joanno, bylas przy tych wyborach , więc dlaczego nie poruszylaś tej kwestii a teraz na forum negujesz wybrane osoby , bo ja osobiście tak się poczulem.