Tzn jesli to jest zmiana podyktowana zmieniajacymi sie przepisami EFRA, to odwoluje to co napisalem. Natomiast jesli to inicjatywa czysto sedziowska (a nie slyszalem by jakis offroadowiec z krwii i kosci zglaszal zapotrzebowanie na taka zmiane przepisow), to oczywiscie veto
Prawdziwych modelarzy w polsce jest bardzo malo, jedyna szansa zwiekszyc frekwencje to polawiac wlascicieli popularnych modeli przeznaczonych do szerokiegio uzytku, a ciezko bedzie kogos zlowic do tej klasy jesli okaze sie ze w tej klasie beda bezszczoty o niewyobrazalnej wydajnosci (i cenie na wejsciu - a ona jest najbardziej odstraszajaca). Kazdy bedzie sie bal osmieszyc, no i nie mowiac o tym ze nie bedzie czul zadnych szans na np 15-zwojowym czy 27 zwojowym silniku.
PS> Michal: startujesz w zawodach od wielu lat, prowadzisz kolo modelarskie (klub bodajze), dla Ciebie ew zakup silnika bezszczotkowego bylby duzym ale naturalnym i jak najbardziej uzasadnionym wydatkiem. Dla Kowalskiego ktory nigdy nie startowal w zawodach to moze byc szok, ktory sprawi ze nawet nie sprobuje, a jak nie sprobuje, to juz zadnej szansy nie bedzie. A dla kazdego organizatora, z tego co wiem, najwazniejsza jest - frekwencja. Popraw mnie jesli sie myle
PS2> Wlasciciele przereklamowanych i przecenionych Losiow: plujecie w Tamiye na prawo i lewo, ale nie zdajecie sobie sprawy ze miedzy innymi dlatego czesto konczycie zawody na biegach eliminacyjnych. W Polsce na 1 wlasciciela terenowego Losia przypada conajmniej 10 wlascicieli terenowych Tamiya, a wykopujecie ten potencjal z kazdej strony. Tego po prostu nie rozumiem. Moze po tym sezonie, gdzie startowalo troche wozow Tamiya, troche sie zreflektujecie, w przyszlym moze byc ich wiecej. Losiow na pewno nie bedzie wiecej, bo z kazdym rokiem jest ich coraz mniej
