Cytuj:
Ja do końca nie zgodziłbym się z toba, w końcu każde uderzenie jest inne, mimo, że wygląda podobnie. Ja bokiem uderzałem już kilka nacie razy i czasem naprawdę solidnie i nic sie nie stało, znajomy takim samym modelem uderzył raz tym samym bokiem i złamał krucieć wychodzący z tłumika utzrymujący cisnienie paliwa. Także wszsytko wygląda podobnie a skutki mogą być naprawdę zaskakujące.
jestem tego samego zdania, tymbardziej ze ani dla smartecha ani mojego carsona, uderzenia ktore wyrzadzily szkod nie byly dla nich uderzeniami dziwewiczymy ;P np, carson przy predkosci 50km/h uderzyl przednim wahaczem w kraweznik, wybil sie na 1m wzywyz, poczym upadl i kilka razy przekoziolkowal i nic mu nie bylo (wszytsko przy 11st mrozie a asfalcie, i ruchliwej drodze miejskiej

) a tu nie wiem czy nawet bylo 20 km/h jak poslizgiem walnal w garazu o taki sam slup i prosze... zlamany :/ ze smartecehem bylo tak samo uderzal juz wielokrotnie, a akurat to uderzenie bylo niefortunne w skutkach, wiem ze kazdy chwali swoj model, ale trzeba patrzec obiektywnie, nie mowie ze smartech jest wszpanialy, ale problem w nim tkwi tegoz rodzaju, ze z zalozenia ludzie podchodza do niego negatywnie... pozdrawiam (c.d.n.)