
Witam.
Pragnę podzielić sie z Wami przypadkiem, z którym sie zetknąłem. Mianowicie nijaki RC-TEAM.PL najzwyczajniej olał moją sprawę. Nie dość, że zarobili na mnie kilka tysięcy ( dodam, że nigdy nie zaproponowali czegoś od siebie, jakiegoś gadżetu, czy innego gó..a), to w sumie byłem ich stałym klientem. Do czasu.... W Zestawie KIT oo RC8T, co opisywałem w innym temacie, brakowało mocowania skrzydła. Opisałem im ten przypadek, dodałem zdjęcia i poprosiłem o szybką dosyłkę brakującej części. Jakie było moje zdziwienie, gdy w/w sklep potraktował mnie jak zwykłego szarak, co to "pare śrubek kiedyś zamówił". W kilku mailach pisałem ,że zależy mi na szybkiej realizacji...Cisza. Zadzwoniłem. Miła Pani powiedziała, że kolega odpisze...Cisze. Na następny dzień znów zadzwoniłem: ta sama śpiewka Pani... Ale dostałem odpowiedź wieczorkiem w stylu, że przekazali sprawę do działu reklamacji (WHAT??!!!) i doślą najszybciej jak moga brakujące skrzydło. Ja im odpisuję ,że dzięki, że jeszcze raz prosze o szybką realizację i że skrzydło miałem w zestawie (fakt, że nawet trochę lepsze niż miało być) a brakowało tylko mocowania. ...Cisza...Po kilku dniach napisałem, że prosiłem o szybka dosyłkę, bo mi zależy...Po jakimś czasie odpisali ,zę jak tylko będą mieli - wyślą. Tymczasemna ich pięknej stronce, jak byk widnieje od dawiem dawna dostepność brakującej części! Baa, cena tgo ustrojstwa, to troszkę ponad...20 zł!!!! No ja pier....le! Nie wytrzymałem: naskrobałem maila ,że to sie w pale nie mieści, że na ich miejscu, by nie stracić klientó, nie powinni tak obsługiwać. Napisali, że dziwią sie ,że tak zareagowałem , na ich opóźnienie, bla, bla, bla. .. i że przepraszają i doślą. Jako , że nadal czułem sie okłamywany przez jegomościa ze sklepu w tej całej sprawie, który by już nie strugal wariata i powiedział, sorki, zapomniałem, czy cuś, to tamten dalej brnął . Napisałem więc ,że sobie dokupiłęm część z innego portalu (bo tak zrobiłem) i żeby sie nie fatygowali. A ci...FAKTYCZNIE SIE NIE FATYGOWALI!!!

No ja pier....le! Na miejscu sklepiku, w ten sam dzien bym wysłał brakująca część z przeprosinami! Mija właśnie 2 tygodnie....Cisza. Naskrobałem , teraz juz na fazę maila, co z brakującym elementem?? To odpisali, że już przecież nie chciałem....
Tak to u nas działa niestety. Powiedzenie "Klient nasz Pan" działa w sytuacji, gdy sprzedawca widzi siano! W drugą stronę juz tak kolorowo nie jest.
Ze swojej strony, mimo, że sklep ma całkiem korzystne ceny niektórych towarów, NIE POLECAM NIKOMU TEGO PORTALU. Jak coś nie będzie grało, odczujecie profesjonalizm sprzedawcy na własnej skórze. Nie chciało się części za 20 zł podesłać? Spoko - ale traca klienta i komu dam radę i na jakich forach będę , nie omieszkam ich "rozreklamować"