Wlasnie dzisiaj sie zastanawialem nad tematem spalanie no i znalazlem ten temat...
No wiec :
Moj tok myslenia - poprawcie mnie jeśli błędny:
1. Silnik ciągnie więcej paliwa (czyli mniej powietrza w proporcji do paliwa) -> lepsze chłodzenie -> mniejsze obroty -> mniejsza temperatura -> mniejsza prędkość maksymalna -> no i większe spalanie
2. Silnik ciągnie mniej paliwa - gorsze chłodzenie -> wyższe obroty -> wyższa temperatura -> większa prędkość maksymalna -> mniejsze spalanie.
Do takich wniosków doszedłem na podstawie tego co czytałem do tej pory oraz dzisiejszej jazdy kiedy to spalanie wydało mi się za duże oraz prędkość za mała.
Czy te sprawy reguluje się pokrętłem wyokich obrotów?
Pewnie będę musiał się pobawić tą regulacją ale zaczekam aż nabęde termometr
Proszę znawców o opinie na temat mojego wywodu
Dzieki.