Witam
Dzisiaj jeździłem sobie modelem i nagle wyrósł krawężnik..
Dosyć solidnie przygrzmocił (jakieś 1/3 gazu), no i go odwracam i zobaczyłem ze filtr powietrza spadł, to szybko zgasiłem model, zakładam, noi odpalam.. I tu niespodzianka, dźwięk silnika spadł, obroty tym bardziej.. nie chce sie w ogóle kręcić wyżej, a jak wróciłem do ustawień fabrycznych to już w ogóle kaszana... Jak zdejmę grzałkę to gaśnie.. Świece też wymieniłem na wszelki wypadek.. Model to MT2 z silnikiem LRP pro z.18s
Edit:
Już wiadomo co się stało..
Ostro zjechałem gwint i stracił kompresje.. No cóż człowiek uczy sie na błedach
