Gieroll napisał(a):
Pewnie, ze tak, ale nie wydaje mi się byś ty jako początkujący (jak i ja zresztą) posiadał takie umiejętności. Dlatego w naszym przypadku liczy sie tylko auto, pewnie że i tobie czasem zdazy się jechać bokiem, ale jest to napewno bardziej przypadek niż zamierzone działanie, filmik widziałęm, wiem że nie oddaje on pełnego obrazu, ale od razu widać że lipa.
To jest podobnie jak w samochodam 1:1, wiadomo że z napędem na tylną oś bokem nie pojeżdzisz tak łatwo jak z napędem 4wd, jest to oczywiste i tak samo przenosi sie na pojazdy skalowane.
Sorry, ale się z Tobą nie zgodzę, zwłaszcza w kwestii aut 1:1.
Jeśli auta RWD są takie niewdzięczne do driftu, to jakim cudem Polski mistrz driftu Maciek Polody wygrał 20 letnim Fordem Escort z napędem na tył, z autami takimi jak np. Porsche 911 GT3 czy Subaru Impreza WRX.
A tutaj mały cytat ze strony
http://www.opony.com.pl/aktualnosci/aktualnosci.asp?ID=553&strona=1 napisał(a):
Jest to jeden z najbardziej widowiskowych sportów samochodowych. Nie liczy się w nim bowiem czas przejazdu, lecz chodzi głównie o pokazanie umiejętności i stylu. Trochę upraszczając, drifting można nazwać kontrolowaną jazdą bokiem, lecz tak naprawdę sztuka driftingu polega na umiejętnym kierowanie samochodem w zakręcie, podczas wielkiego, pięknego poślizgu. W tej dyscyplinie prym wiodą głównie auta z napędem na tylną oś, gdyż właśnie one wykazują największą nadsterowność i „chęć” do poślizgu.
Podsumowując, jeśli umiesz jeździć to pojedziesz bokiem i AWD i RWD, a może i FWD
Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że równie wiele przyjemności sprawiało mi driftowanie zimą Fiatem 125p (jak wiadomo RWD) jak i Fordem Sierra XR 4X4

Z tym, że auto 4X4 naprawdę dużo trudniej było wprowadzić w poślizg, bo napęd 4X4 wymagał większych umiejętności i większego placu, ponieważ przy dodaniu gazu w 4X4 autko zarzucało tyłem ale i rwało do przodu, podczas gdy RWD nawet przy niedużej prędkości ustawiał się w ładnym poślizgu.
A obecnie poruszam się Mazdą 323 z FWD i też na parkingach przy pomocy ręcznego hamulca "bawię" się w jak najdłuższe poślizgi, tak więc chcieć to móc
Pozdrawiam,
Łukasz Wróbel