Pewnych rzeczy nie wykształci się w powietrzy - zabraknie modeli. Ale jak ja bym był sprzedawcą też bym odradzał symulator, w końcu części też kosztują.
Na pierwsze modele jednak EPP bo łatwo się naprawia i można to robić w polu (CA do styro + aktywator). Jak ktoś sobie radzi z żywicami i tkanina/rowingiem węglową/szklaną to też może być laminat, jednak na pierwszy model odradzam.
Nie kupować:
- modeli z ABS nie idzie tego kleić (popularnie nazywane plastikowymi)
- z zasilaniem Ni-xx, tylko z Li-xx w rc-fly to standard od lat.
- z silnikami szczotkowymi, waga, czas lotu, zapas mocy, bez sensu.
Również dedykowana aparatura w zestawach RTR nie jest dobrym rozwiązaniem. Generalnie aparatura to jeden z pierwszych punktów wyjścia jak i cała elektronika. Warto zadbać o to by można było ją przenosić między modelami (a te szczególnie dla początkujących szybko się nudzą).
Gdzie na forach lotniczych nie zapytasz to modele RTR są odradzane właśnie z tych względów.
Fajna zabawa z lataniem zaczyna się jak masz auto 1:1 lub żelowy akumulator. 2-3 Li-xx model CA i aktywator ze sobą, model, tryby do serwa i idziesz latać na cały dzień i nic Cie jest w stanie zatrzymać

.
Wtedy też się szybko uczysz. Wtedy też jeden model szybko się nudzi. Dlatego warto kupić elektronikę która przełożysz do kolejnego w części lub w całości.