No witam! Dzisiaj Po południu stałem się takim małym Newtonem, ale przejdźmy do rzeczy. Przy sprzątaniu spadło mi na głowę pudełko (obudowa) od zasilacza laptopowego. Myślę, co z tym zrobić, wziąłem na biurko i siedzę... Spojrzałem na stojącego nieopodal bonzerka, smutny, bo nie może pośmigać po śniegu wygląda
tak. Wpadłem na to, że mogę go pocieszyć montując osłonę elektroniki o której dawno marzyłem. Regiel i odbiornik montowałem na
rzepy więc nie było problemu z przekładaniem jej na wszystkie kierunki. Sama obudowa wygląda mniej więcej
tak i
tak. Wkleiłem do niej
rzepy na taką piankę z klejem po obu stronach. W praktikerze jest czarna służąca do mocowania kabli i numerów domów, więc trzyma jak diabli! Później wystarczyło tylko
upchnąć całą elekronikę do środka... (sorry za jakość, ręka mi drżała z wrażenia

) Teraz wystarczy tylko nałożyć sylikon na wszystkie łączenia oraz nalać tego trochę tam, gdzie wystają kable... Ja czekam na nowe serwo, więc nie składałem tego "na stałe", sklejone taśmą wygląda jakoś
tak Tak duży regiel jak TEU101BK ma jeszcze dużo
luzu więc o przegrzanie raczej się nie martwię, a po drugie obudowa jest od zasilacza więc wysokie temperatury wytrzyma...
I żeby nie było, że nie macie takiej obudowy to
12Obudowa zabezpiecza większość elektroniki, serwo uszczelniamy albo uszczelkami wyciętymi z tektury albo silikonem, złącze tamiya można zabezpieczyć balonem i "izolką" a silnik podobno może zostać niezabezpieczony.
Patent nie sprawdzony, nie odpowiadam za ewentualne uszkodzenia modelu. Zakaz kopiowania bez zgody autora!
_________________
Wysprzątany pokój. Znak, że baterie się ładują
