Witam. Moje auto odstawia jakieś dziwne numery, i wątpię by to było normalne. Więc najpierw specyfikacja:
Auto: Traxxas Slash
Regiel i silnik: side winder castle (to chyba mamba czy coś, w każdym razie inne niż standardowo w aucie, o wiele mocniejsze)
Aku: LiPo 4000mah
Wszystko inne oryginalne...
Więc na początku po włączeniu auta wygląda wszystko ok. Jeżdżę jakieś 5-10min i coś zaczyna szwankować. Auto jedzie pełną mocą, zachwile silnik się wyłącza tak jakbym puścił gaz na nadajniku i po ponownym wciśnięciu gazu auto jedzie dalej z pełną mocą. Takie cyrki dzieją się co chwile. Gdy auto się np. przewróci i stanie sam na koła to zachowuje sie tak jakby aku padło, czyli silnik nie rusza a serwo wolno skręca. Dopiero po chwili znowu rusza pełną mocą

I tak przez cały czas. Im częściej to ignoruje, tym częściej autko przestaje reagować podczas jazdy i po kilku minutach zabawy muszę skończyć, mimo iż auto wraca o własnych siłach
Z tego co wiem to regulator ma odcięcie gdy spadnie za mocno napięcie. To zastępuje monitory lipo. Tylko jeżeli to niby odcięło moc, to dlaczego po chwili znowu jedzie tak jakby aku było w pełni naładowane?
Po podłączeniu do ładowarki pokazuje że jest 7.7v, wiec chyba nie wyładowane i auto powinno w pełni działać

Czy się mylę?
Po zdjęciu karoserii nie widzę nic szczególnego, żadnej usterki na przewodzie czy coś w tym stylu.
Regulator nie jest wodoodporny a ziemia teraz jest wilgotna, więc włożyłem go w pudełko bez daszku i obkleiłem dokładnie taśmą izolacyjną, więc powinno wszystko być ok. Ale niepokoi mnie to że taśma po tych kilku minutach jest rozgrzana i po przyłożeniu nosa czuć ją wyraźnie, czyli regulator się grzeje, ale to chyba normalne?
Wcześniej jeździłem bez tej taśmy i było to samo...
Dodam że dla pewnośći wymieniłem baterie w nadajniku na nowe alkaliczne i żadnych zmian.
Co tutaj mogło nawalić? A może to normalne?
Wiem że problem dziwny i temat chaotyczny, ale mam nadzieję że ktoś potrafi pomóc.
Pozdrawiam