Otóż niedawno postawiłem sobie pytanie, co warto by było zamontować w asso RC18T (oczywiście wersji kit). Komponując sobie kompoenty

potrzebne do tegoż maleństwa, natknąłem się na dwa silniki (jak w temacie). Ponieważ jestem typowym spalinowcem nie wiem za dużo o silnikach bezszczotkowych i różnicach między nimi. Z tego co wyczytałem nowe dzieło Novaka ma sensory (cokolwiek to znaczy) i podobno płynniej się nim operuje. Mamba natomiast domiuje rynek silników do micro od zawsze. Ważna dla mnie rzecz to możliwość ustawienia mocy na regulatorze (np: 25% przód). Dokładnie zastanawiam się nad 8000kv(mamba) i 8,5T(Novak). Dlatego wlaśnie (z uwagi na dużą moc) potzebuję 100% kontroli na jej dozowaniem (pomijając oczywiści zapał mojego palca wszazującego

). Chcąc sporadycnie wystartować w lidze micro podejrzewam, że nie byłbym w stanie opanować na małym torze tak dużego nadmiaru mocy jakim dysponują obydwa silniki. Wiem, że mamba ma taki patent jak castle link co mi się bardzo podoba, i szczerze mówiąc do niej się pozątkowo skłaniałem, lecz jeśli ma mi psuć przyjemność szarpaniem przy jeździe na "pół gwizdka" to wolę novaka. Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi.