Witam. Oddałem mojego hsp xstr na gwarancję ponieważ z silnika poleciał dym. po 3 dniach zadzwoniła do mnie pracowniczka sklepu która powiedziała mi że silnik był strasznie zasyfiony (piasek i kamyki). Spytałem się jej co z tego (skoro to jest model off-road [przez off-road rozumiem że jest to model do jazdy w terenie i takie coś nie powinno go uszkadzać]). Wtedy powiedziała że silnik jest przeczyszczony (15zł), że model był niewłaściwie użytkowany i że straciłem gwarancję przez to że rozkręcałem silnik (tak mnie wtedy wkurzyła że chciałem wejść do niej przez telefon i się z nią policzyć bo przecież nic tam nie ruszałem w silniku). W temacie gdzie opisałem ten problem jeden z użytkowników (pozdrawiam Go jak i całe forum) odpisał że te wszystkie syfy dostają się przez dziurę na wysokości szczotek i polecił żeby ją zakleić (wtedy trochę trudniej będzie go zepsuć) lecz jest to także dziura do wentylacji i boję się że silnik się przegrzeje i znowu trzeba będzie ponosić koszty (wydałem 618zł na model (+akcesoria) a teraz ponad 50zł ( przeczyszczenie i wysyłka+dostawa) a przy okazji stracona gwarancja. jak mogę zabezpieczyć silnik przed takim czymś, lub czy zbierac na taki silnik HPI SATURN 20T MOTOR (540 TYPE)?? Proszę o pomoc bo jestem spłukany.
