nie napisałeś czy chodzi Ci o silnik:
- szczotkowy (taki "zwykły" z komutatorem, szczotkami i "dwoma kabelkami: + i - ") czy bezszczotkowy (trójfazowy, "z trzema kabelkami")?,
jeśli szczotkowy to czy:
* nowy czy stary?
lub/i
* rozbieralny czy nierozbieralny?
Nie jestem ekspertem, ale postaram się odpowiedzieć:
- silnik bezszczotkowy - raczej nic się nie da zrobić poza kupnem lepszego,
- szczotkowy, nowy - dobrze dotrzeć - informacje jak to zrobić są w kilku tematach na forum oraz w
FAQ - raczej nie ma wielu ekspertów, którzy potrafią poprawić coś w nowym silniku, poza np. takim p. Oscarem Jansenem z firmy Orion w Szwajcarii, który ostatnio zaszczycił swoją obecnością nasze, polskie zawody w Lublinie, a już na pewno modyfikacji takich nie jest w stanie dokonać nowicjusz, w dodatku potrzebne tu są odpowiednie urządzenia jak tokarka do komutatorów, przyrząd do mierzenia obrotów silnika, n kompletów szczotek itp.
- szczotkowy, używany, nierozbieralny (popularny "blaszak") - tu chodzi raczej o przywrócenie oryginalnych osiągów silnika niż o ich poprawę w stosunku do oryginału - zabiegami wykonywanymi przez zawodników jest kąpanie całego silnika (pracującego) w benzynie ekstrakcyjnej (silnik podłącza się do napięcia dopiero po zanurzeniu go w benzynie, aby uniknąć jej zapalenia od iskry między komutatorem a szczotkami) lub przemywanie komutatora sprayem do czyszczenia tarcz hamulcowych w samochodach, ponadto należy regularnie smarować panewki/łożyska, w których obraca się wirnik oraz są specjalne płyny/krople do nanoszenia na komutator - mają one podobno poprawiać przewodzenie/zapobiegać wypalaniu/wydzieraniu się komutatora itd.
- szczotkowy, używany, rozbieralny - tych silników się nie kąpie/myje - tu się rozbiera silnik, przetacza komutator na tokarce i dociera
ogólnie - raczej nie tuninguje się silników elektrycznych (poza ekspertami w rodzaju rzeczonego p. Jansena), a raczej stara się, aby jak najdłużej zachowały one swoje oryginalne osiągi. zamiast tuningu stosuje się selekcjonowanie silników, gdyż nawet dwa, na pozór identyczne egzemplarze tego samego modelu silnika mogą różnić się osiągami.
należy unikać strat prądu - żyły drutu w kablach doprowadzających prąd do silnika powinny być odpowiednio grube, aby opór prądu był jak najmniejszy.
jedynym, czysto teoretycznym sposobem podniesienia mocy i obrotów silnika szczotkowego, jaki mi przychodzi do głowy (nie wiem, czy ktoś się w to bawi) jest zmniejszenie liczby zwoi nawiniętych na wirniku - im mniej zwoi ma silnik, tym mniejszy opór stawia uzwojenie, zatem większe prądy przepływają przez nie - należałoby odlutować druty dochodzące do komutatora i odwinąć 1 czy dwa zwoje z wirnika, skrócić drut i przylutować z powrotem do komutatora. trzeba by jednak zrobić to naprawdę precyzyjnie (mówię o lutowaniu), aby nie zakłócić wyważenia wirnika, trzeba też pamiętać, że oryginalnie druty przylutowane są innym stopem cyny niż powszechnie stosowany - tamta cyna topi się w wyższej temperaturze, tak aby drut nie odkleił się w rozgrzanym silniku pod wpływem ciepła wydzielanego na komutatorze oraz potężnej siły odśrodkowej....