Z moich doswiadczen wynika ze raz przytarta obrona nadawala sie do wyrzucenia. To ciezko zauwazyc, bo taka ewidentnie zgolona widoczna jest golym okiem, ale taka przekrecona pare razy to ciezko poznac ze zeby sa ciut mniejsze w paru miejscach. A niestety ten "ciut" powoduje ze atak sie slizga coraz bardziej i bardziej az do momentu kiedy obrona stoi w miejscu - amen

Duzo tez zalezy od mocy silnika i obrotow, niewykluczone ze lekko klapnieta obrona na slabym silniczku bedzie dzialac bez problemu, a dopiero na mocnym zacznie sie szlifierka.