Klej do gwintow o ktorym piszesz (niebieski) jest dostatecznie latwo demontowaly i ma oznaczenie 55 natomiast jest jeszcze jeden ktorego sam uzywam, niezwykle twardy po zastygnieciu, o oznaczeniu 85 i kolory zielonego, bardzo gesty. Jesli klejenie to Twoje jedyne wyjscie to sprobowalbym tego jeszcze uzyc. Sa to kleje anaerobowe, wysychaja tylko w kontakcie z metalem i sa bardzo drogie. Polecalbym przejsc sie po prostu kolo warsztatu z dobrym sprzetem, beda mieli i pewnie kropelka, bo tyle Ci trzeba, poczestuja

Pytanie jeszcze jak bardzo wyslizgales os i tuleje osadzenia przy zerwaniu polaczenia. Te kleje sa bodajze do 0,15 mm luzu.
_________________
Marek 'wrzech' Wrzesiński
wrzech[at]o2.pl
OFNA LX COMP II, tc6, RC18T2
E Maxx BL
galeria modeli, modów i czesci