Ne wiem czemu, ale dziś rano musiałem znowu sprawdzić czy działa. Jak zwykle nic, spróbowałem zrobić tak że oparłem autko o szafkę że nie mogło jechać i dałem maks gaz. Kółka się nie kręciły, a silnik sam w sobie (miałem też tak wcześniej jak dawałem maks gaz na prostej). W pewnym momencie kółka zaczęły się kręcić jak by coś się nastawiło (wskoczyły jakieś zębatki). I wreszcie autko zaczęło driftować na zakrętach. Wcześniej jak nie działało to nie miało w ogóle mocy. Na szczęście zaczęło działać przez przypadek
