Witam.
Prawdopodobnie temat już był, lecz mi na forum nie udało się go odnaleźć...
Mianowicie, we wcześniejszych postach pisałem że padł mi EzRun 70A i tak dalej. Zamówiłem na Ebay-u Tego samego EzRuna SC10 70A i po złożeniu od razu musiałem przełożyć dyferencjały, bo model na wstecznym dawał na ful a do przodu słabiutko.
Ucieszony zasiadłem do pierwszej jazdy po tak długim czasie.
Pojechałem modelem na około 40 metrów a model dostał kopa na full i nie mogłem nad nim w żaden sposób zapanować.
Po długim sprincie udało mi się go namierzyć w krzaczkach, na szczęście był w całości...
Pytanie dla czego zasięg spadł mi do około 40 metrów i model zaczyna dawać na full jak go straci ???
Wcześniej model testowałem na żwirowni i zasięg na którym nie miałem nad nim kontroly wynosił około 120 metrów.
Ale jak stracił zasięg to po prostu stał w miejscu a ja musiałem podejść i wtedy załapał zasięg a nie jak teraz po stracie zasięgu dostaje kopa.
Dodam że wszystko jest zamontowane tak samo jak z poprzednim EZRunem, antena w tym samym miejscu dokładnie wszystko to samo ( antena jest poprawnie przylutowana i nie ma żadnych przerw...
Jeszcze jest jedna sprawa, przy starym EzRunie kartę programującą podłączało się pod przewód idący do odbiornika, a w tym nowym wypina się wentylator i tam wpina się k.programującą...
Za wszelkie rady bardzo dziękuję.
Pozdrawiam
