Witam, sprawa ma się tak: podczas testów w zaciszu domowym, przykominkowym model w pewnej chwili przestał reagowac na polecenia z apki. Hmm pomyslalem, pakiet padl moze albo moze akku w apce, jednak po podlaczeniu swiezo naladowanych aku i pakietu sytuacja wygladała tak samo.
Wzialem model do reki, zauwazylem, ze przy wylaczonej apce i odlaczonym pakiecie koła nie chca skrecac 'na hama', czyli skrecajac je recznie. Hmm dziwne pomyslalem, czyzby serwo? Odlaczylem serwo i model zaczal reagowac na jazde przod/tyl oraz lampka na reglu LRP zaczeła swiecic JASNIEJ.
Wydobyłem serwo z modelu i otworzylem je, wyjalem zebatki przeczyscilem cala obudowe serwa jak rowniez zebatki, nasmarowalem na nowo i zlozylem. Po zlozeniu sytuacja wyglada tak: tryb silniczka obraca wszystkie zebatki, natomiast krecac zebatką gdzie przykreca sie serwo saver nic nie idzie, po prostu stoi jak kamien (wczesniej smigało bez problemu, serwo mozna bylo palcem krecic w jedną i w drugą stronę za servo saver).
Ale cóż, zapialem serwo na spowrotem, lampka na reglu przygasła, a serwo dalej nie działało grzejąc się przy tym niemiłosiernie (tranzystory, bo tym chyba sa te czarne małe kostki na plytce spod spodu).
Servo to Blue Bird BMS 705 MG, apka Hot Bodies HT-2. Czy ktos wie co powinienem dalej zrobic? To koniec serwa? Prosze o pomoc
