Wczoraj byliśmy na mini zawodach w małym Budzowie o Puchar Wójta Stoszowic. Chciało by się zaśpiewać za zespołem Arka piosenkę cyt."Taki mały...,albo przynajmniej zatrudnić zespół Rubika do odklaskania podziękowania.Zawody przygotowane na wysokim poziomie ,bez angażowania organizacji wiodących,przewodzących i innych o chorym mniemaniu.Może grono zawodników nie było liczne,chociaż liczba zawodników w klasie Modi w ilości 6,bardzo była zbliżona do EMP,to organizacyjnie było świetnie.
Zawody prowadziła ,już tradycyjnie w tym rejonie Polski ,Pani Agata.Tak więc nawet nie wiem czy przy stoliku z kompem stało krzesło...Jeden jest tylko problem,że Nasza Agatka nie wywiesza sama wyników,ale byli wolontariusze,którzy to za nią natychmiast robili.
Dla "zdobywców" Pucharów gratka też była nie lada.Te wysokie na około 40 cm prezentowały się zdecydowanie lepiej od tych,które LOK rozdał na pamiętnych MP w Kłodzku (i nie mam tu na myśli tych Pucharów ,których zabrakło

).Nie trzeba było nic kwitować jak to jeszcze bywa w niektórych rejonach Polski.
Była kawka,herbatka,ciasteczka i smalcyk domowy ,no i ta wspaniała atmosfera....Była nawet kamerka do internetu,ale za oknami niestety nieustający deszcz...
Chwała pasjonatom za organizację zawodów i do zobaczenia na kolejnych w Ludwikowicach...A do tego czasu niech ten Rubik im klaszcze najlepiej jak umie...